Porady   Renowacja Drukowanie części do samochodów zabytkowych - tańsza alternatywa albo jedyne rozwiązanie
2021-12-08

Całkowity brak określonej części zamiennej na rynku, albo kosmiczna cena, jaką trzeba za nią zapłacić. To problem, z którym czasami spotykają się właściciele samochodów zabytkowych. Jak temu zaradzić? Rozwiązaniem może być odtwarzanie części zamiennych do samochodów zabytkowych, z wykorzystaniem technologii druku 3D. 

 

W przypadku samochodów prawdziwie zabytkowych (np. wyprodukowanych przed wybuchem II Wojny Światowej) dostęp do większości części może być utrudniony, albo niemożliwy. W przypadku młodszych aut części mogą być dostępne na rynku, ale mogą być sprzedawane w bardzo wysokich cenach. 

Czasami może się zepsuć taki element, którego zepsucia się nie przewidział sam producent. I część zamienna w ogóle nie istniała w katalogu. Oto przykład. 

 

Awaria prędkościomierza w samochodzie Stanley 750B z 1924

 

Historia ta została opisana na stronach kilku firm, zajmujących się drukiem 3D. Świetnie pokazuje, jak drukowanie 3D pomaga w odzyskaniu części, której nie sposób w ogóle kupić. 

Podobny problem, z innym podzespołem, może pojawić się w znacznie młodszych autach. 

W prędkościomierzu (marki Stewart Warner) samochodu zabytkowego Stanley 750B (z 1924 roku) doszło do uszkodzenia przekładni ślimakowej. Została ona uszkodzona na skutek zużycia mechanicznego i przez poprzedniego właściciela auta, który usiłował ją w jakiś sposób naprawić. 

To oczywiste, że znalezienie takiej części albo całego modułu prędkościomierza do auta z 1924 roku, graniczyło z cudem. Dlatego zastosowano nowoczesne rozwiązanie. 

Zanim można wydrukować część za pomocą drukarki 3D, trzeba ją dokładnie zeskanować (o tym piszemy też dalej), aby móc uzyskać idealną kopię oryginału. W przypadku tego zabytkowego auta nie było to możliwe. Dlaczego? Część była starta na skutek zużycia i dodatkowo, uszkodzona przez poprzedniego właściciela. Dlatego też samo skanowanie nie było w 100 procentach idealne i trzeba było przeprowadzić kilkanaście prób, aby uzyskać podzespół o idealnych wymiarach. 

 

Wydrukowano część z materiału iglidur 16, stosując metodę spiekania laserowego. Iglidur 16 to wysokowydajny polimer z wbudowanymi smarami stałymi. To sprawia, że część jest odporna na zużycie i nie trzeba jej dodatkowo smarować. 

Po wydrukowaniu i zamontowaniu, sprawdzono stan części po przejechaniu ok. 2000 mil. I nie było widać śladów zużycia. Dzięki metodzie druku 3D udało się odtworzyć sprawność zabytkowego prędkościomierza. 

 

Drukowanie części 3D do samochodów zabytkowych marki Mercedes-Benz

 

Moda na kolekcjonowanie samochodów klasycznych sprawiła, że sam producent, firma Mercedes-Benz, zainteresowała się metodą druku 3D. Wszak samochody Mercedes Benz są jednymi z najczęściej kolekcjonowanych na świecie. Nic zatem dziwnego, że skoro są auta zabytkowe, to jest też zapotrzebowanie na części. Oczywiście, to zapotrzebowanie jest nikłe w porównaniu do zapotrzebowania na części do samochodów współczesnych. Zatem nie opłaca się takich części produkować w standardowy sposób. Np. wiele części do aut produkowano z wykorzystaniem technologii formowania wtryskowego. Opracowanie formy do formowania wtryskowego jest bardzo drogie. Opłaca się to zrobić, jeśli z danej formy powstaną tysiące części. W przypadku samochodów zabytkowych nie jest możliwe uzyskanie takiej produkcji. 

 

Znacznie lepiej sprawdza się rozwiązanie drukowania 3D. W tym przypadku w ogóle nie trzeba mieć stanów magazynowych. Części można drukować na żądanie, gdy znajdzie się klient. 

  • Ciekawostką jest fakt, że Mercedes-Benz drukuje świece zapłonowe do kilku modeli aut zabytkowych, wykorzystując technologię 3D. 

Najważniejszą rzeczą jest dostęp do oryginalnych części. Nie musi to być część wyprodukowana. Wystarczą rysunki techniczne. Mercedes-Benz ma oczywiście dostęp do takich danych, nawet wtedy, gdy część nie pochodziła z fabryki Mercedesa, a od poddostawcy (co było i jest często stosowanym rozwiązaniem przy produkcji aut). 

 

Oryginalne rysunki techniczne stają się bazą do zrobienia mapy cyfrowej części, w oprogramowaniu CAD. Następnie wystarczy tylko dobrać skład materiału, jaki zostanie użyty do drukowania. Część znajduje się w pamięci komputera, tak samo, jak skład materiału. Kiedy znajdzie się klient na daną część, wystarczy ją wydrukować. 

 

Nic zatem dziwnego, że obecnie coraz więcej firm, które niegdyś produkowały auta, oferuje takie rozwiązania. Dlaczego nie zarobić i nie zaspokoić potrzeb rynku, jeśli są chętni?

 

Pojedyncza produkcja w kraju i dorabianie brakujących części do samochodów zabytkowych

 

Nie trzeba zwracać się bezpośrednio do Mercedesa, albo innych producentów. Także w Polsce działają firmy, które zajmują się drukiem 3D i mogą dorobić brakujące elementy do samochodu zabytkowego. 

 

Ideałem jest sytuacja, w której posiadacz auta zabytkowego ma inną brakującą część i chce zrobić jej kopię. Na przykład w aucie została mechanicznie uszkodzona osłona lusterka bocznego. Ale samochód ma drugie, w pełni sprawne lusterko boczne. Albo kierowca potrzebuje ozdobną listwę boczną, albo zaślepkę na felgę. A po drugiej stronie auta są takie same, nieuszkodzone elementy. Można oczywiście skorzystać z innego auta, tej samej marki, z tego samego rocznika. Jeśli jest dostępne i ktoś je udostępni.  

 

Po co to wszystko?

 

W takim przypadku wystarczy przeprowadzić skanowanie 3D za pomocą specjalnego urządzenia. Na czym to polega?

  • Skaner emituje światło strukturalne w postaci prążków, które kierowane jest w stronę kopiowanego obiektu.
  • Prążki odbijają się od obiektu i trafiają do detektora, znajdującego się w skanerze. 
  • Powstaje chmura punktów, które za pomocą specjalnych algorytmów, zmieniają się w mapę danej części. Tak powstaje model części, zachowany w pamięci urządzenia. 
  • Następnie ustala się, z jakiego materiału należy wydrukować daną część. 

 

Jeśli jesteśmy przy materiałach - nowoczesne drukarki 3D mogą drukować z różnych tworzyw (polimerów), metalu, a nawet gumy. I to znów daje nowe możliwości. 

 

Drukowanie 3D z gumy - czy to jest możliwe?

 

Jest jak najbardziej możliwe. Dzięki temu można odtworzyć brakujące, gumowe części do samochodu zabytkowego. Jedna z polskich firm, zajmujących się drukowaniem 3D, wydrukowała dla swojego klienta brakującą uszczelkę skrzyni biegów. Nie było możliwości, żeby dostać ją w Polsce i w ogóle, w Europie. Samochód, do którego drukowano uszczelkę miał tylko 25 lat, ale był sprzedawany tylko na terenie Azji, a jego masowa produkcja nie była imponująca. Zatem, drukowanie części w technologii 3D na miejscu było bardziej opłacalne, niż np. szukanie części u azjatyckich kolekcjonerów. 

 

Samochody zabytkowe także mogą potrzebować nowych, gumowych uszczelek. Czas i zużycie eksploatacyjne robią swoje. Guma kruszeje. Przy odrobinie umiejętności można samodzielnie dorobić uszczelki do drzwi, z dostępnych materiałów. Ale nikt nie dorobi sam uszczelki skrzyni biegów, uszczelki pod pokrywę zaworów, czy też uszczelek układu chłodzenia. Ważne, żeby mieć oryginalną część, jako wzór. Bo to wiele upraszcza. 

 

Skanowanie oryginalnej części zawsze będzie tańsze, niż konieczność tworzenia mapy z rysunki technicznego, albo zdjęcia. Poza tym trzeba być przygotowanym na to, że za pierwszym razem może się nie udać. W obydwu przypadkach.

 

Jeśli brakuje i starej części i rysunku technicznego albo zdjęcia części?

 

Specjaliści od drukowania 3D mogą pomóc nawet i w takiej sytuacji. 

  • Można zeskanować miejsce, w którym dana część była mocowana. Dzięki temu uda uzyskać się kształt, który będzie pasować w dane miejsce idealnie.

 

Elementy nadwozia z drukarki 3D?

 

Jest to jak najbardziej możliwe. Można na przykład drukować brakujące części progów, obudowy lusterek, a także całe, zewnętrzne elementy nadwozia. Wszystko zależy od możliwości technicznych danej firmy, posiadających drukarki 3D na stanie. Oczywiście, dany element trzeba potem pomalować, dobierając właściwy odcień farby. 

Zawsze im więcej informacji, tym łatwiej można daną część przenieść do programu komputerowego i właściwie dobrać materiały do druku. Tak, aby jak najlepiej naśladowały oryginał. Czasami mogą mieć one lepsze parametry niż oryginał. 

Dołącz do klasycznego newslettera
Zapisując się wyrażasz zgodę na nasze  Warunki