
Honda S2000 ma dwa miejsca, napęd na tył, manual i wolnossący silnik kręcący się do 9000 obr./min. Dziś rynek coraz ostrzej odróżnia zdrowe auta od zajeżdżonych i przerabianych, a pierwsze roczniki mają już ponad ćwierć wieku.
Jest rok 1995, salon samochodowy w Tokio. Honda stawia na stoisku studyjny roadster o nazwie SSM – dwa miejsca, długa maska, napęd na tył. Tłum ogląda go jak ciekawostkę, bo nikt nie traktuje takiego konceptu jako zapowiedzi. A jednak cztery lata później ten szkic stał się autem seryjnym, które do dziś rozpala wyobraźnię – i którego marka już nigdy nie zastąpiła niczym podobnym.
Dlaczego akurat teraz warto się nim zająć? Bo Honda S2000 dojechała w 2026 roku do osobliwego punktu. Najstarsze egzemplarze dobijają trzydziestki, ceny przestały być okazją, a auto wpadło w polską lukę prawną: zbyt stare dla części miejskich stref, zbyt młode dla żółtych tablic. To moment, w którym youngtimer przestaje być „starym autem", a zaczyna być pozycją, którą się świadomie kupuje albo świadomie trzyma.
Ten przewodnik rozkłada S2000 na pięć tekstów. Jeśli chcesz poznać całą historię modelu, jego warianty i pytanie, czy to już klasyk – zacznij od głównego przewodnika po S2000. Gdy interesuje cię silnik F20C, fenomen dziewięciu tysięcy obrotów i to, dlaczego wczesne auta potrafiły zaskoczyć kierowcę na mokrym łuku, zajrzyj do tekstu o technice i prowadzeniu. Zanim kupisz, koniecznie przeczytaj poradnik z checklistą oględzin i cenami w Polsce – bo w S2000 najważniejszego nie widać na zdjęciach. Skąd popkulturowa sława różowego roadstera z „Szybkich i wściekłych" – tłumaczy tekst o S2000 w kulturze. A o tym, czy wjedziesz nim do centrum miasta i kiedy dostanie żółte tablice, piszemy w przewodniku po statusie prawnym w Polsce 2026.
Od czego zacząć? Jeśli dopiero poznajesz model – od głównego przewodnika. Jeśli już wiesz, że chcesz go kupić – od checklisty zakupowej.
Giełda
Honda S2000 na sprzedaż?
Na tej stronie czytają o nim ludzie, którzy szukają właśnie takiego auta. Ogłoszenie jest bezpłatne i zostaje na giełdzie, aż sprzedasz.
Wystaw bezpłatnie Zobacz całą giełdę →Kalendarz
Najbliższe wydarzenia
| Lata produkcji | 1999–2009 |
| Główny inżynier | Shigeru Uehara (wcześniej NSX, Integra Type R) |
| Nadwozie | roadster 2-miejscowy (miękki dach; opcjonalny hardtop) |
| Silniki | F20C 2,0 R4 (240–250 KM, do 9000 obr./min); F22C1 2,2 R4 (USA od 2004, Japonia od 2006) |
| Napęd | na tył, 6-biegowa skrzynia ręczna, mechanizm różnicowy Torsen |
| Generacje | AP1 (1999–2003), AP2 (2004–2009) |
| Liczba egzemplarzy | ponad 110 tys. (finalnie ~113,9 tys.) |
| Miejsce produkcji | Takanezawa (Tochigi); od 2004 Suzuka (Mie), Japonia |
| Poprzednicy duchowi | Honda S500 / S600 / S800 |
| Następca | brak (do 2026) |
| Rywale epoki | Porsche Boxster (986), BMW Z3/Z4, Mercedes SLK |
| Status w Polsce 2026 | youngtimer o rosnącej wartości; uwaga na strefy czystego transportu |
| Cena rynkowa 2026 (PL) | ok. 100–150 tys. zł (egzemplarze kolekcjonerskie i CR – drożej) |
Zależy od rynku i rocznika. Japońska wersja wczesnego silnika F20C oddawała 250 PS (247 KM), a wersja europejska i amerykańska 240 KM – w obu przypadkach przy 8300 obrotach na minutę, z czerwonym polem dochodzącym do 9000 obrotów. Późniejszy silnik 2,2 litra (F22C1), montowany w USA i Japonii, miał około 237–240 KM, ale przy niższych obrotach maksymalnych. Europa do końca produkcji w 2009 roku pozostała przy dwulitrowym F20C. Więcej w tekście o technice S2000.
Po metryce najstarsze egzemplarze mają już ponad ćwierć wieku, więc formalnie to youngtimer u progu wieku klasyka. Po prawie polskim wciąż youngtimer – do rejestracji zabytkowej brakuje mu jeszcze lat. Ale po najtrudniejszej mierze, czyli „czy da się to jeszcze raz zbudować", S2000 spełnia warunek klasyka: jest ostatnim czysto wolnossącym roadsterem Hondy, bez następcy do 2026 roku. Więcej w głównym przewodniku.
Rynek jest płytki – w obrocie bywają pojedyncze egzemplarze. Dobry, zadbany egzemplarz późniejszej wersji AP2 z importu to dziś wydatek rzędu 100–150 tysięcy złotych, a auta niskoprzebiegowe i kolekcjonerskie przekraczają 180 tysięcy. Ceny rosną nieprzerwanie od 2020 roku. To już nie jest tańsza alternatywa dla rywali z Porsche czy BMW. Więcej w poradniku zakupowym.
AP1 i AP2 to oznaczenia fabryczne wcześniejszej (1999–2003) i późniejszej (2004–2009) odmiany. Na pierwsze auto zwykle łatwiejsza jest AP2: ma ten sam wysokoobrotowy charakter, ale złagodzone zawieszenie, które nie zaskakuje kierowcy nagłą nadsterownością przy zrzuceniu gazu. AP1 jest surowsza i bardziej radykalna. Więcej w poradniku zakupowym i w tekście o prowadzeniu.
To zależy od rocznika i miasta – i nie wolno tego rozstrzygać kategorycznie. W Warszawie od 2026 roku auto benzynowe potrzebuje normy Euro 3 lub rocznika co najmniej 2000, więc najwcześniejsze egzemplarze z 1999 roku są na granicy. W Krakowie poprzeczka stoi wyżej (Euro 4 lub rocznik 2005), co wyklucza całą wczesną wersję AP1. Przed zakupem warto sprawdzić rocznik, normę w dowodzie i aktualne przepisy w urzędzie miasta. Więcej w przewodniku po statusie prawnym.
Przez całą dekadę produkcji powstało ponad 110 tysięcy egzemplarzy (finalnie blisko 113,9 tysiąca), z czego ponad połowa trafiła do Stanów Zjednoczonych. Najrzadsze odmiany to japoński Type S (1755 sztuk) oraz amerykański Club Racer (699 sztuk). Więcej w głównym przewodniku.

Honda S2000 ma dwa miejsca, napęd na tył, manual i wolnossący silnik kręcący się do 9000 obr./min. Dziś rynek coraz ostrzej odróżnia zdrowe auta od zajeżdżonych i przerabianych, a pierwsze roczniki mają już ponad ćwierć wieku.

Honda zbudowała go na pięćdziesiąte urodziny. Dała mu silnik z czterema cylindrami, który kręcił się na wyższych obrotach niż niejedno Ferrari, napęd na tył i tylko ręczną skrzynię. A potem, w 2009 roku, po prostu przestała.

Ogłoszenie wygląda idealnie. Lakier lśni, wnętrze bez śladu zużycia, cena rozsądna. Tyle że najważniejsze w S2000 kryje się od spodu, gdzie zdjęcia z otomoto nie sięgają – i to właśnie tam czeka rachunek, którego nikt nie pokazuje na fotkach.

Silnik F20C kręcił się wyżej niż niejedno Ferrari, a podwozie pierwszej S2000 (kod AP1) nastrojono tak, że na mokrym łuku samo ustawiało się bokiem. To nagłe zarzucenie tyłem świat nazywa snap oversteer. Jedno i drugie zaprojektowano świadomie.

Honda S2000 miała zagrać epizod: jaskraworóżowy roadster dziewczyny, która w fabule nie robi prawie nic. A wyszło tak, że ten samochód ukształtował wyobrażenie milionów ludzi o japońskiej motoryzacji – o JDM, autach budowanych na rodzimy rynek Japonii.

Właściciel S2000 w 2026 roku trafia na pole minowe, którego nie widać z fotela kierowcy. Z jednej strony strefy czystego transportu, z drugiej żółte tablice, które niby się należą – a w praktyce nie.