Przejdź do treści

Dossier modelu

Mercedes-Benz W124

1984–1997 · sedan, kombi, coupé, kabriolet

Następca W123, od 1993 roku sprzedawany pod nazwą Klasa E. Ceniony za trwałe silniki i za to, że nadaje się do jazdy na co dzień. Powstało około 2,74 mln aut: od 72-⁠konnego 200 D po 381-⁠konnego E 60 AMG, a sedana 500 E montowało Porsche.

Mercedes-Benz – wszystkie modele

Mediana · Mercedes-Benz W124

26 500 zł

Co druga oferta mieści się w przedziale 17 800–49 500 zł. Najtańsza kosztuje 5 000 zł, najdroższa 289 900 zł.

Tydzień wcześniej mediana wynosiła 27 500 zł przy 145 ofertach, czyli o 3,6% więcej. W obu tygodniach powtarza się 121 ofert, w 8 zmieniono cenę. Doszło 18 nowych ofert, zniknęły 24.

139 ofert na dwóch portalach, 5–11 października 2026. Ceny ofertowe, nie transakcyjne.

Historia cen W124
Mercedes-Benz W124 – rysunek boczny
Długość 4740 mm, wysokość 1430 mm.
Premiera
26 listopada 1984
Koniec produkcji
lipiec 1997
Egzemplarze łącznie
około 2,74 mln
Moc silników
72–381 KM

Dossier

najważniejsze fakty
Lata produkcji
1984–1997 · produkcja seryjna od stycznia 1985
Rodzaj auta
sedan, kombi, coupé, kabriolet
Wyprodukowano
około 2,74 mln egzemplarzy · wszystkie nadwozia łącznie
Rodziny silników
M 102, M 103, M 104, M 111, M 119, OM 601, OM 602, OM 603, OM 605, OM 606
Silniki benzynowe
105–381 KM · 1996–5956 cm³
Silniki Diesla
72–147 KM · 1997–2996 cm³
Pełne dossier +7
Napęd
tylny · dodatkowy: 4MATIC
Skrzynie biegów
M4, M5, A4, A5 · M – manualna, A – automatyczna, cyfra to liczba przełożeń
Premiera
26 listopada 1984 · Prezentacja prasowa dla dziennikarzy międzynarodowych · Okolice Sewilli, Hiszpania
Projekt
Bruno Sacco · Szef projektantów Mercedes-Benz, nadzorujący projekt stylistyczny W124Joseph Gallitzendörfer · Współautor stylistyki W124 pod nadzorem Bruno SaccoPeter Pfeiffer · Współautor stylistyki W124 pod nadzorem Bruno Sacco1977–1981 · prace projektowe
Liftingi i modernizacje
wrzesień 1989 · Pierwsza modernizacja stylistycznawrzesień 1992 · Modernizacja silników i wyposażeniaczerwiec 1993 · Druga modernizacja stylistyczna i nazwa Klasa E
Miejsca produkcji
Mercedes-Benz, SindelfingenMercedes-Benz, BremaPorsche, Stuttgart-Zuffenhausen
Wymiary
długość 4740 mm, wysokość 1430 mm · auto z rysunku

Nadwozia

5 wersji
NadwoziePremieraProdukcja seryjnaEgzemplarze
Limuzyna W12426 listopada 1984do sierpnia 1995około 2,21 mln
Kombi (T-Modell) S124wrzesień 1985październik 1985 – maj 1996340 503
Coupé C124marzec 1987kwiecień 1987 – maj 1996141 498
Kabriolet A124wrzesień 1991marzec 1992 – lipiec 199733 952
Limuzyna długa V124wrzesień 1989maj 1990 – lipiec 19942 342

Oś czasu

1984–1997
  1. XI 1984Początek prezentacji prasowej limuzyny W124
  2. I 1985Start seryjnej produkcji pierwszych limuzyn W124
  3. IX 1985Premiera kombi S124 na IAA we Frankfurcie
  4. III 1987Premiera coupé C124 w Genewie
  5. IX 1989Prezentacja pierwszego liftingu stylistycznego
  6. IX 1991Premiera kabrioletu A124 na IAA we Frankfurcie
  7. IX 1992Prezentacja modernizacji silników i wyposażenia
  8. VI 1993Wejście odnowionej gamy do sprzedaży i zmiana nazwy na Klasę E
  9. V 1996Koniec produkcji coupé C124: ostatnia wersja seryjna E 36 AMG
  10. VII 1997Koniec ostatniego nadwozia serii 124: kabriolet A124

Poprzednik i następca

Rywale

wybór redakcji

Rywale bezpośredni

  • BMW E341988–1996
  • Audi 100 C3do 1991
  • Volvo 7601982–1990
  • Lancia Thema I1984–1994
  • Saab 90001984–1998
  • Alfa Romeo 164od 1987

Rywale pośredni

  • Opel Omega A1986–1993
  • Citroën XM1989–2000
  • Ford Scorpio I1985–1994

Przewodniki po W124

8 tekstów
Sedan 124 w tunelu aerodynamicznym, 1984. To tutaj spokojna bryła Sacco przestawała być kwestią gustu, a stawała się fizyką — strugi powietrza zdradzały, czy nadwozie naprawdę jest tak śliskie, jak miało być. Wynik: współczynnik oporu w okolicach 0,28, le

Zimą 1980/81 w studiu stylistyki w Sindelfingen pewien człowiek odrzucił to, co modne, na rzecz tego, co ponadczasowe. Decyzja Bruna Sacco zdefiniowała Mercedesa W124 — auto, które miało nie mieć daty ważności. I do dziś jej nie ma.

Coupé C124 z 1987 roku w ujęciu bocznym — i cała jego tajemnica na widoku. Brak słupka B sprawia, że po opuszczeniu szyb bok auta otwiera się w jeden nieprzerwany prześwit. Ten efekt kosztował inżynierów z Sindelfingen miesiące pracy nad sztywnością nadwo

Mercedes zbudował coupé bez słupka B — i celowo utrudnił sobie życie konstrukcyjne. Ale C124 to tylko jedna z sześciu twarzy typoszeregu 124: od sedana i kombi po kabriolet i podwozia pod karetki.

Komora silnika E500 z 1995 roku — pięciolitrowy V8 M119, którego od deski do deski budowało Porsche w Zuffenhausen. To najpotężniejsze i najrzadsze serce gamy 124, a nie typowy widok pod maską: większość typoszeregu jeździła na skromniejszych dieslach i r

Ten sam terkot, który przez dwie dekady budził zaufanie taksówkarzy całej Europy, dziś sprzedaje na ogłoszeniach silniki, jakich Mercedes w tym aucie nigdy nie montował. Sprawdzamy, które serce 124 naprawdę bije najdłużej — i ile pali.

Wszystkie przewodniki +4
Tak wygląda 124, którego szukasz po oględzinach — zdrowy, kompletny, w ruchu, bez śladu prowizorek. Ten sedan ze współczesnej sesji heritage pełni tu rolę wzorca: pokazuje stan, do którego porównujesz każdy egzemplarz z ogłoszenia. Większość aut z placu o

Sprzedawca mówi „lakier oryginalny, bez rdzy". Prawda czeka niżej — za plastikową listwą progu, tam, gdzie nikt nie zaglądał od trzydziestu lat. To pierwsza lekcja kupowania W124: rdza nie kłamie, sprzedawca czasem tak. Oto mapa pułapek przed oględzinami.

Kombi S124 z 1993 roku — wersja E280, czyli dokładnie to wcielenie 124, które najlepiej pasuje do roli codziennego konia roboczego. Tę samą sylwetkę widuje się dziś pod marketami i na podjazdach domów jednorodzinnych, trzydzieści lat po premierze. Auto, k

Czerwone światło na granicy warszawskiej strefy. Obok elektryczna taksówka. Zielone — i diesel sprzed czterdziestu lat rusza w głąb strefy. Mercedes W124 wjeżdża tam, gdzie nowszym autom wstęp wzbroniony. Pod jednym warunkiem, o którym pół Polski nie wie.

500E z 1990 roku, jeszcze przed liftingiem, w pełnym studyjnym ujęciu. Z daleka zwykły 124 — dopiero z bliska zdradzają go dyskretnie poszerzone błotniki i niżej osadzone nadwozie. To właśnie ten egzemplarz, składany ręcznie u Porsche w Zuffenhausen, zdef

Co rano ciężarówka woziła karoserie Mercedesów przez pół Stuttgartu — z bramy Porsche pod bramę Mercedesa i z powrotem. Dwa razy na egzemplarz, osiemnaście dni na sztukę. Tak rodził się 500E: jedyny Mercedes złożony przez rywala marki.

500E z 1990 roku — najszybszy i najbardziej mityczny z całej rodziny 124, sedan, który osiągi miał supersamochodu, a temperament zabójcy w garniturze. To wokół takich egzemplarzy narosła połowa legend, które prostujemy w tym tekście. Wygląda jak każdy inn

To nie „beczka". Mandela nim nie jeździł. A słynny rekord 4,6 miliona kilometrów ustanowił zupełnie inny Mercedes. Zanim powtórzysz którąkolwiek z tych historii na forum — sprawdź. Oto 31 rzeczy o typoszeregu 124, które dzielą znawcę od laika.

O modelu

Stoi na parkingu pod blokiem, na zlocie i w komisie zarazem. Mercedes W124 to jedno z nielicznych aut, które po czterdziestu latach nadal jeżdżą codziennie — i jednocześnie trafiają na aukcje za cenę nowego samochodu z salonu. Ten sam numer projektu mieści w sobie 72-konnego diesla i sedana, którego montowało Porsche.

Dlaczego akurat teraz warto się nim zająć? Bo w 2026 roku 124 przeszedł granicę, za którą „stary Mercedes" staje się Mercedesem, o który się dba. Najstarsze egzemplarze mają ponad czterdzieści lat, ceny zadbanych coupé i kabrioletów konsekwentnie rosną, a model wpadł w polską lukę prawną: część roczników jest już za stara dla miejskich stref, a wciąż za młoda na pełnię przywilejów zabytku. To moment, w którym youngtimer przestaje być tanim autem, a zaczyna być decyzją.

Ten przewodnik rozkłada typoszereg 124 na osiem tekstów. Jeśli chcesz ogarnąć całość — czym jest, czemu legenda i czy to dla ciebie — zacznij od głównego przewodnika po W124. Skąd wzięła się ta legenda i dlaczego mówimy „kostka", a nie „beczka", tłumaczy historia modelu i projektu zespołu Bruna Sacco. Różnice między sedanem, kombi, bezsłupkowym coupé i kabrioletem rozkłada tekst o czterech nadwoziach. Który silnik wybrać — diesel czy benzynę, i dlaczego OM603 bije OM606 — wyjaśnia przewodnik po jednostkach napędowych. Zanim kupisz, koniecznie przeczytaj poradnik z mapą korozji, pułapką wiązki i checklistą oględzin. Ile kosztuje życie z 124 w 2026 roku — strefy, tablice, ubezpieczenie — liczy przewodnik eksploatacyjno-prawny. Najmocniejsze wersje, w tym 500E montowane przez Porsche, opisuje tekst o halo i inwestycji. A garść mitów i ciekawostek prostuje lista 31 rzeczy o 124.

Od czego zacząć? Jeśli dopiero poznajesz model — od głównego przewodnika. Jeśli już wiesz, że chcesz kupić — od poradnika zakupowego.

Sąsiednie modele i alternatywy

  • Mercedes W123 — bezpośredni poprzednik, ten, którego naprawdę nazywa się „beczką"; rekordzista trwałości, którego 124 przebił sprzedażą.
  • Mercedes W210 — następca z 1995 roku, pierwsza klasa E z „oczami"; punkt odniesienia w sporze o to, gdzie skończyła się era „przeinżynierowanych" Mercedesów.
  • Mercedes SL R129 — równoległy roadster ze studia Bruna Sacco, dzielący z 124 filozofię ponadczasowej formy.
  • Mercedes R107 — wcześniejszy SL, klasyk dla tych, którzy szukają otwartego Mercedesa z innej epoki.
  • BMW serii 5 (E34) – jeden z ówczesnych rywali, rodem z Monachium, stawiający na dynamikę tam, gdzie Mercedes stawiał na trwałość.

Najczęstsze pytania

Czy Mercedes W124 to klasyk czy youngtimer?

W 2026 roku jednocześnie jedno i drugie. Tani, zajeżdżony diesel to wciąż youngtimer, którym można jeździć codziennie. Zadbane coupé, kabriolet i halo-wersja 500E to już klasyk, który trzyma i podnosi wartość. Najstarsze egzemplarze z lat 1984–1985 przekroczyły już próg czterdziestu lat, który zwyczajowo otwiera drogę do statusu pojazdu zabytkowego, ale większość roczników wciąż siedzi w szarej strefie. Więcej w głównym przewodniku.

Jaki jest najlepszy silnik w Mercedesie W124?

Na co dzień rządzą diesle i prosty benzynowy M103. Za najtrwalszy wybór uchodzi sześciocylindrowy diesel OM603 z modeli 300D — koń roboczy, który wybacza zaniedbania i znosi ogromne przebiegi. Uwaga na rozpowszechniony mit: kultowy turbodiesel OM606 trafił fabrycznie dopiero do następcy (W210); w 124 OM606 montowano wyłącznie jako wolnossący. Mocniejszy M104 i V8 z 500E kuszą osiągami, ale to one najczęściej cierpią na słynną wadę wiązki. Więcej w przewodniku o silnikach.

Jakie są typowe wady i problemy W124?

Trzy rzeczy przesądzają o zakupie. Po pierwsze biodegradowalna izolacja wiązki elektrycznej z lat około 1992–1995/96 (zwłaszcza przy silnikach M104 i M119), która z czasem kruszy się i powoduje zwarcia. Po drugie korozja w przewidywalnych miejscach: nadkola, progi przy punktach podnośnika, miski sprężyn. Po trzecie rozwarstwienie tylnej szyby w coupé. Przed zakupem ogląda się te miejsca, nie lakier na masce. Pełna checklista w poradniku zakupowym.

Ile kosztuje utrzymanie W124 w Polsce?

Mechanika 124 jest prosta, dostępna i dobrze opisana, więc bieżące części nie rujnują. Drogie potrafią być rzeczy rzadkie: szyby coupé, elementy wnętrza kabrioletu, kompletne wiązki. Roczny rachunek zależy od wersji, ubezpieczenia i przebiegu — rozkładamy go na trzy scenariusze (auto garażowane, weekendowe, codzienne) wraz ze statusem stref czystego transportu (stan na 2026). Więcej w przewodniku eksploatacyjnym.

Czy W124 wjedzie do strefy czystego transportu?

Pojazdy zabytkowe są ustawowo zwolnione z ograniczeń stref czystego transportu. W warszawskiej SCT (II etap od 1 stycznia 2026) z furtki dla pojazdów historycznych skorzystają też auta mające co najmniej czterdzieści lat — czyli najstarsze 124. Młodsze roczniki podlegają normom emisji obowiązującym w danym mieście, a zasady różnią się między Warszawą, Krakowem i kolejnymi miastami (stan na 2026). Szczegóły w przewodniku o strefach i tablicach.

Czy 500E to dobra inwestycja?

Spośród całej rodziny 124 to właśnie 500E i wersje AMG najszybciej zyskują na wartości, a rynek klasyfikuje 500E jako najcenniejszy wariant typoszeregu. Inwestowanie w klasyka rządzi się jednak okrutną regułą: zarabia ten, kto kupił egzemplarz idealny, a dopłaca ten, kto kupił „prawie idealny". Tani sedan z dieslem nigdy nie będzie inwestycją — będzie dobrym, trwałym autem do jeżdżenia. Więcej w tekście o halo i inwestycji.

ikona klasyk.pl