To nie „beczka". Mandela nim nie jeździł. A słynny rekord 4,6 miliona kilometrów ustanowił zupełnie inny Mercedes. Zanim powtórzysz którąkolwiek z tych historii na forum — sprawdź. Oto 31 rzeczy o typoszeregu 124, które dzielą znawcę od laika.
Czerwone światło na granicy warszawskiej strefy. Obok elektryczna taksówka. Zielone — i diesel sprzed czterdziestu lat rusza w głąb strefy. Mercedes W124 wjeżdża tam, gdzie nowszym autom wstęp wzbroniony. Pod jednym warunkiem, o którym pół Polski nie wie.
Sprzedawca mówi „lakier oryginalny, bez rdzy". Prawda czeka niżej — za plastikową listwą progu, tam, gdzie nikt nie zaglądał od trzydziestu lat. To pierwsza lekcja kupowania W124: rdza nie kłamie, sprzedawca czasem tak. Oto mapa pułapek przed oględzinami.
Mercedes zbudował coupé bez słupka B — i celowo utrudnił sobie życie konstrukcyjne. Ale C124 to tylko jedna z sześciu twarzy typoszeregu 124: od sedana i kombi po kabriolet i podwozia pod karetki.
Honda S2000 miała zagrać epizod: jaskraworóżowy roadster dziewczyny, która w fabule nie robi prawie nic. A wyszło tak, że ten samochód ukształtował wyobrażenie milionów ludzi o japońskiej motoryzacji — o JDM, autach budowanych na rodzimy rynek Japonii.
24 maja 2026, Toruń. Setki mercedesów na lotnisku Aeroklubu Pomorskiego, parada 140 wybranych aut starówką, próba Rekordu Guinnessa. Wśród nich kilkanaście R129 — ten sam model, którym 35 lat temu jeździła Lady Diana, dziś stały gość polskich zlotów.
SL 500 z 1996 roku za 95 000 PLN i sprzedawca, który przysięga, że hardtop w komplecie, a hydraulika dachu po regeneracji. W 2026 cały R129 łapie się wiekowo na żółte tablice — pytanie tylko, co sprawdzić, żeby nie kupić bomby.
Marzec 1989. Genewa. Na stoisku Mercedesa staje samochód, który ma zastąpić ikonę produkowaną od 1971 roku. Linię narysował Włoch z Udine, a pałąk sam wystrzeliwał przy wywrotce. Ćwierć wieku po końcu produkcji wracamy do początku tej historii.
Od bazowego SL 280 po SL 73 AMG z silnikiem, który napędzał Pagani Zondę — dwanaście lat ewolucji jednej linii nadwozia. Która wersja R129 dla kogo i dlaczego SL 500 to nie cały R129.
Dwa SL-e w ogłoszeniu na warszawskim parkingu: jeden z 1993, drugi z 1999. Ta sama sylwetka Bruna Sacco, dwa różne samochody. Pięćdziesiąt tysięcy różnicy w cenie i kilka dobrych powodów, żeby tę różnicę zapłacić.
Zainstaluj naszą aplikację klasyk.pl na swoim urządzeniu!
1. Stuknij ikonę Udostępnij (kwadrat ze strzałką).
2. Wybierz "Dodaj do ekranu początkowego".
1. Otwórz menu (trzy kropki lub pasek menu).
2. Wybierz "Dodaj do ekranu głównego" lub "Zainstaluj aplikację".
Twoja podróż po klasykach zaczyna się tutaj.
Żeby ten klasyk jechał płynnie, używamy cookies do pomiaru ruchu i skuteczności ogłoszeń.
Możesz zaakceptować wszystkie albo zostać przy niezbędnych.
Polityka prywatności.