Ponad tysiąc kilometrów, pięć etapów, nocny odcinek w Kotlinie Kłodzkiej. Jubileuszowa dziesiątka Grand Prix Polski wraca na trasę, od której wszystko się zaczęło.
Spis treści (5)
To wydarzenie jest częścią naszego kompletnego kalendarza zlotów i rajdów 2026.
Pięć dni, pięć etapów, ponad tysiąc kilometrów z Warszawy do Kotliny Kłodzkiej. Nocne próby przy reflektorach, odcinki regularnościowe na zamkniętych drogach i jubileusz, który organizatorzy postanowili uczcić w jedyny właściwy sposób — wracając tam, gdzie dziesięć lat temu ruszyła pierwsza kolumna.
Co, gdzie, kiedy
Data: 7-11 października 2026 (środa-niedziela).
Start: Warszawa.
Meta: Kotlina Kłodzka.
Trasa: Ponad 1000 km w pięciu etapach. Kolumna przejedzie przez cztery województwa: mazowieckie, świętokrzyskie, opolskie i dolnośląskie. To nie jest autostradowy sprint — trasa prowadzi bocznymi drogami, przez miasta i miasteczka, przez krajobrazy, które z okna klasyka wyglądają zupełnie inaczej niż z kokpitu współczesnego SUV-a.
Patron: Witold Rychter — legenda polskiego sportu samochodowego, inżynier, rajdowiec, publicysta motoryzacyjny, człowiek, który w latach 30. XX wieku jeździł w Rajdzie Monte Carlo Fiatem 508.
Organizator i szczegóły: gpppz.pl
Historia i charakter — dekada regularnościowej elegancji
Grand Prix Polski Pojazdów Zabytkowych to nie jest rajd dla mas. Tu nie przyjeżdża trzy tysiące aut i nie jedzie się w kolumnie od punktu A do B. Tu startuje kilkadziesiąt starannie wybranych załóg — w 2025 roku było ich trzydzieści cztery — i każda z nich traktuje sprawę poważnie.
Format to rajd regularnościowy z elementami sportowymi. W praktyce oznacza to, że na trasie czekają odcinki, na których liczy się nie prędkość, a precyzja. Utrzymanie zadanego czasu na co do sekundy, przejechanie odcinka zgodnie z książką drogową, trafienie w punkt kontrolny z dokładnością, która wymaga skupienia, doświadczenia i dobrze skalibrowanego zegaromierza. Do tego dochodzą próby sportowe na zamkniętych obiektach — tu z kolei liczy się umiejętność prowadzenia, refleks i znajomość własnego auta.
IX edycja w 2025 roku pokazała, że GPPPZ ma ambicje międzynarodowe. Trasa z podwarszawskiego Słomczyna do Szklarskiej Poręby liczyła 1500 km. Na starcie stanęły załogi z Litwy i Niemiec. Organizatorzy udowodnili, że rajd regularnościowy klasyków może mieć rangę porównywalną z wydarzeniami w Europie Zachodniej — bez zachodnioeuropejskiego budżetu, za to z polskim krajobrazem, który nie ustępuje żadnemu alpejskiemu przełączowi.
Jubileuszowa X edycja ma wymiar symboliczny. Trasa wraca na szlak inauguracyjnej edycji — tej, od której wszystko się zaczęło. Kotlina Kłodzka jako meta to wybór nieprzypadkowy: kręte drogi, zmienna wysokość, październikowa mgła w dolinach. Idealne warunki do sprawdzenia, co potrafią kierowca i maszyna.
Co zobaczysz na trasie
Pięć etapów dziennych — każdy o innym charakterze. Mazowieckie równiny, świętokrzyskie pagórki, opolska prowincja, dolnośląskie serpentyny. Trasa jest tak zaplanowana, żeby żaden odcinek nie był powtórzeniem poprzedniego. Organizatorzy GPPPZ mają obsesję na punkcie scenografii — i to widać.
Odcinki regularnościowe — serce rajdu. Załogi otrzymują książkę drogową z dokładnym opisem trasy i zadanym czasem przejazdu. Nie chodzi o to, żeby jechać szybko. Chodzi o to, żeby jechać dokładnie. Różnica jednej sekundy od zadanego czasu to strata punktów. To dyscyplina, która wymaga od pilota i kierowcy perfekcyjnej współpracy — i zegarka, któremu można zaufać.
Próby sportowe — na zamkniętych obiektach: placach, parkingach, torach. Slalomy, hamowania, zadania precyzyjne. Tu klasyk bez wspomagania i bez elektroniki pokazuje, czym się różni od współczesnego auta. Każdy metr, każdy skręt — to czysta mechanika i czysta umiejętność.
Nocny etap w Kotlinie Kłodzkiej — zapowiada się jako kulminacja rajdu. Kręte drogi dolnośląskiego pogórza, październikowa noc, światło reflektorów na mokrym asfalcie. To odcinek, o którym uczestnicy będą opowiadać latami. Nocne rajdy mają swoją szczególną atmosferę — mieszankę adrenaliny, skupienia i piękna krajobrazu, którego nie widać, ale który się wyczuwa.
Pojazdy — na starcie GPPPZ stają auta, które mają historię. Przedwojenne limuzyny, sportowe kabriolety z lat 50. i 60., rajdówki z epoki. To nie jest przegląd tego, co stoi w polskich garażach. To przegląd tego, co najlepszego stoi w polskich garażach — i co ich właściciele mają odwagę wystawić na ponadtysiąckilometrową próbę.
Porady dla uczestników
Kto może wystartować? GPPPZ to rajd z selekcją. Szczegóły kwalifikacji i regulamin dostępne na stronie gpppz.pl. Pojazd musi spełniać wymogi dla pojazdów zabytkowych, załoga musi mieć doświadczenie rajdowe lub przejść szkolenie. To nie jest impreza „wsiądź i jedź".
Przygotowanie pojazdu: Ponad tysiąc kilometrów w pięć dni, w tym nocny etap i odcinki sportowe — auto musi być w doskonałym stanie technicznym. Nie chodzi o lakier. Chodzi o hamulce, zawieszenie, oświetlenie, niezawodność silnika. Przegląd mechaniczny przed rajdem to nie sugestia, a konieczność.
Sprzęt nawigacyjny: Rajd regularnościowy wymaga tripmastera (licznika odcinków) i precyzyjnego zegarka. Nowoczesna elektronika jest zabroniona — nawigacja odbywa się na podstawie książki drogowej. Jeśli nigdy nie jeździłeś w regularnościówce, warto wcześniej potrenować na mniejszych imprezach.
Noclegi: Organizator zazwyczaj zapewnia noclegi na trasie — szczegóły w pakiecie startowym. Warto dopytać przy rejestracji.
Co zabrać:
- Tripmaser i zegarek rajdowy — podstawowe narzędzia pracy w regularnościówce
- Kompletny zestaw narzędzi i części zamiennych — na tysiącu kilometrów wszystko może się zdarzyć
- Ciepłą odzież — październik w Kotlinie Kłodzkiej potrafi zaskoczyć temperaturami bliskimi zeru
- Latarkę czołową — na nocnym etapie przyda się nie tylko w aucie
Często zadawane pytania
Kiedy odbywa się Grand Prix Polski Pojazdów Zabytkowych 2026?
7-11 października 2026, start z Warszawy, meta w Kotlinie Kłodzkiej. Pięć dni, pięć etapów.
Czym jest rajd regularnościowy?
To rajd, w którym nie liczy się prędkość, a precyzja. Załogi muszą przejeżdżać odcinki w zadanym czasie, zgodnie z książką drogową. Sekundy różnicy przekładają się na punkty karne. Do tego dochodzą próby sportowe na zamkniętych obiektach.
Ile załóg startuje w GPPPZ?
W 2025 roku było 34 załogi, w tym zagraniczne (Litwa, Niemcy). Jubileuszowa X edycja może przyciągnąć więcej — szczegóły limitu na gpppz.pl.
Czy mogę być widzem na trasie GPPPZ?
Trasa rajdu prowadzi publicznymi drogami — można obserwować przejazd kolumny z pobocza. Próby sportowe na zamkniętych obiektach mogą mieć ograniczony dostęp dla publiczności. Szczegóły na stronie organizatora.
Kim był Witold Rychter?
Inżynier, rajdowiec, publicysta motoryzacyjny — jeden z pionierów polskiego sportu samochodowego. Startował m.in. w Rajdzie Monte Carlo w latach 30. XX wieku. Grand Prix nosi jego imię od pierwszej edycji.
Więcej wydarzeń w naszym kalendarzu imprez motoryzacyjnych.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.