Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie powiększyło się o blisko 4 tys. m². W hali nr 4 można wejść do samolotu pasażerskiego, skorzystać z symulatorów i obejrzeć nowe wystawy.
Spis treści (6)
Trzydziestometrowy łącznik i hala, która powstawała rok
Hala nr 4 Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie została otwarta 1 lutego 2026 r. Według danych muzeum przybyło blisko 4 tys. m² wystaw, a cała ekspozycja powiększyła się z około 7 tys. do 11 tys. m². Budowa zajęła około roku. Nowy budynek połączono z pierwotną częścią muzeum trzydziestometrowym łącznikiem, który sam stał się elementem wystawy. W pierwszy weekend po otwarciu, jak relacjonował lokalny portal Olawa24, przed bramami było tłoczno, a dużym powodzeniem cieszyły się strefy interaktywne.
W strefie symulatorów za dodatkową opłatą można usiąść za sterami samolotu, w kabinie lokomotywy czy ciężarówki albo za kierownicą taksówki. Dzieci mogą ćwiczyć w strefie młodego kierowcy; jest też stanowisko do sterowania dźwigiem.
Dalej znajdują się rozbudowana makieta kolejowa, muzeum radia samochodowego oraz odtworzone wnętrza z ubiegłego stulecia: posterunek milicji i warsztat samochodowy. W nowej hali można też zobaczyć samogrające pianino. Działa tu bar z kawą, ciastem i zapiekankami oraz sala konferencyjna, w której odbywają się wystawy czasowe. W sierpniu 2026 r. prezentowano w niej wystawę klocków LEGO.
Samolot w muzeum samochodów
W nowej przestrzeni stoi Metroliner – turbośmigłowy samolot pasażerski. Według muzeum wcześniej latał w barwach Eurowings. Do Oławy trafił w częściach i został złożony na miejscu.
Jak relacjonował portal Olawa24 w styczniu 2025 r., maszynę sprowadzono z Niemiec w grudniu 2024 r., a transport drogą lądową pokonał około 700 km. Gdy w styczniu rozpoczęło się jej składanie, dyrektor muzeum Henryk Gulka zapowiadał ustawienie samolotu na konstrukcji tak, „jakby wisiał w powietrzu”, i wejście na pokład po schodkach.
Dziś można przejść przez kabinę pasażerską, zajrzeć do kokpitu i zjechać na dół rękawem ewakuacyjnym. Według relacji muzeum ten zjazd okazał się hitem pierwszego weekendu. Muzeum żartobliwie nazywa tę część wystawy „Oławskim CPK”.
Polski rdzeń kolekcji
Choć nowa hala mieści samolot, ważną częścią kolekcji pozostają pojazdy polskie. Muzeum prezentuje tu projekty opisywane jako nowoczesna Syrena i nowy Polonez.
Znajdziemy tu też dragstera z programu „Duda kontra Szafrański”, zbudowanego przez Przemysława Szafrańskiego. Według opisu Wroclaw.pl pojazd ma prawie 8 m długości.
Z polskich ciekawostek warta uwagi jest kolekcja Fiatów 126p. W wywiadzie dla „Nowoczesnej Floty” z 2025 r. właściciel muzeum Tomasz Jurczak mówił o 55 maluchach: 35 na ekspozycji i 20 w magazynach. Wroclaw.pl opisywał wśród eksponatów wojskowego malucha, według relacji portalu przygotowanego dla brytyjskiej armii.
Ten sam portal przedstawiał także dwa nietypowe Fiaty 125p z oławskiej kolekcji. Pierwszy, obniżony o 42 cm, miał służyć do jazdy w niskich kopalnianych korytarzach. Drugi to limuzyna LOT-u, według tej relacji zespawana z dwóch samochodów i używana do przewożenia VIP-ów.
Cała kolekcja obejmuje setki pojazdów. Jeśli po obejrzeniu polskich klasyków zechcesz poszukać własnego auta, zajrzyj do ogłoszeń samochodów klasycznych.
Najmniejszy samochód produkowany seryjnie
Na drugim biegunie skali stoi Peel P50 – trzykołowy mikrosamochód z Wyspy Man, uznawany przez Księgę Rekordów Guinnessa za najmniejszy seryjnie produkowany samochód świata.
Pierwotny model powstawał w latach 1962–1965 w serii około 50 egzemplarzy. Miał niecałe 140 cm długości, 99 cm szerokości i ważył 59 kg. Jego skrzynia biegów nie miała biegu wstecznego, dlatego konstruktor przewidział uchwyt, za który można było ręcznie przetoczyć auto i ustawić je w odpowiednim kierunku.
Ten model zapamiętano też z telewizji: w 2007 r. Jeremy Clarkson przejechał nim przez biura BBC w programie „Top Gear”. Swój przejazd ma za sobą również egzemplarz z Oławy. W kwietniu 2025 r. portal tuOlawa opisał jego jazdę próbną po terenie muzeum – za kierownicą zmieścił się kierowca mierzący 195 cm.
Trzydzieści lat zbierania
Kolekcję gromadził Tomasz Jurczak. W wywiadzie dla „Nowoczesnej Floty” w 2025 r. opowiadał, że od dzieciństwa naprawiał pojazdy z ojcem, okoliczną „złotą rączką”, a swój pierwszy samochód kupił w wieku 13 lat. Zbieranie zajęło mu około 30 lat. Nagła śmierć ojca w 2020 r. stała się, jak wspominał, momentem przełomu: postanowił pokazać kolekcję publicznie.
Według jego relacji przygotowania trwały dwa lata i nie obeszło się bez problemów z finansowaniem. Sugerowano mu Kraków lub Wrocław, ale Jurczak chciał otworzyć muzeum w rodzinnej Oławie. Jak podawał portal Olawa24, budowa ruszyła w październiku 2022 r. Pierwszych zwiedzających muzeum przyjęło 19 czerwca 2024 r.
Po otwarciu hali nr 4 Jurczak, cytowany przez portal Olawa24, mówił: „To dopiero początek tego, co chciałbym przygotować dla odwiedzających w najbliższych latach”.
Jak zaplanować wizytę
Według FAQ muzeum zwiedzanie zajmuje średnio 2–3 godziny, choć pasjonaci mogą spędzić na miejscu znacznie więcej czasu. Poniżej ceny biletów sprawdzone 17 września 2026 r.
| Bilet | Cena |
|---|---|
| normalny | 60 zł |
| ulgowy | 45 zł |
| szkolny | 30 zł |
| rodzinny (2 dorosłych + 2 dzieci lub 1 dorosły + 3 dzieci) | 170 zł |
| grupowy (od 15 osób) | 45 zł od osoby |
Symulatory są dodatkowo płatne. Muzeum jest otwarte codziennie latem 9:00–18:00, a zimą 9:00–17:00, z wyjątkiem Wigilii i Wielkanocy. Nie podaje dat granicznych sezonów, dlatego przed wyjazdem warto sprawdzić godziny na wybrany dzień. Informacje praktyczne zweryfikowano 17 września 2026 r.
Muzeum mieści się przy ul. Zielnej 1B w Oławie. Jego parking jest bezpłatny. Mapę i dane dojazdowe znajdziesz w karcie Muzeum Motoryzacji Wena. Na miejscu działają bary, w tym nowy w hali nr 4. Regulamin pozwala fotografować i filmować zbiory z zachowaniem zasad zwiedzania.
Jeśli znasz muzeum sprzed rozbudowy, podczas kolejnej wizyty uwzględnij halę nr 4: wejście na pokład samolotu, symulatory i wystawy w nowej części.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.