Przejdź do treści

Hala nr 4 otwarta: co się zmieniło w Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie

Metroliner w hali nr 4. Zwiedzający mogą wejść na pokład samolotu i zjechać rękawem ewakuacyjnym.
Materiały Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie
Metroliner w hali nr 4. Zwiedzający mogą wejść na pokład samolotu i zjechać rękawem ewakuacyjnym.

Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie powiększyło się o blisko 4 tys. m². W hali nr 4 można wejść do samolotu pasażerskiego, skorzystać z symulatorów i obejrzeć nowe wystawy.

Spis treści (6)
  1. Trzydziestometrowy łącznik i hala, która powstawała rok
  2. Samolot w muzeum samochodów
  3. Polski rdzeń kolekcji
  4. Najmniejszy samochód produkowany seryjnie
  5. Trzydzieści lat zbierania
  6. Jak zaplanować wizytę

Trzydziestometrowy łącznik i hala, która powstawała rok

Hala nr 4 Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie została otwarta 1 lutego 2026 r. Według danych muzeum przybyło blisko 4 tys. m² wystaw, a cała ekspozycja powiększyła się z około 7 tys. do 11 tys. m². Budowa zajęła około roku. Nowy budynek połączono z pierwotną częścią muzeum trzydziestometrowym łącznikiem, który sam stał się elementem wystawy. W pierwszy weekend po otwarciu, jak relacjonował lokalny portal Olawa24, przed bramami było tłoczno, a dużym powodzeniem cieszyły się strefy interaktywne.

W strefie symulatorów za dodatkową opłatą można usiąść za sterami samolotu, w kabinie lokomotywy czy ciężarówki albo za kierownicą taksówki. Dzieci mogą ćwiczyć w strefie młodego kierowcy; jest też stanowisko do sterowania dźwigiem.

Strefa młodego kierowcy to część nowej ekspozycji przeznaczona dla dzieci.
Materiały Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie
Strefa młodego kierowcy to część nowej ekspozycji przeznaczona dla dzieci.

Dalej znajdują się rozbudowana makieta kolejowa, muzeum radia samochodowego oraz odtworzone wnętrza z ubiegłego stulecia: posterunek milicji i warsztat samochodowy. W nowej hali można też zobaczyć samogrające pianino. Działa tu bar z kawą, ciastem i zapiekankami oraz sala konferencyjna, w której odbywają się wystawy czasowe. W sierpniu 2026 r. prezentowano w niej wystawę klocków LEGO.

Rozbudowana makieta kolejowa jest jedną z atrakcji hali nr 4.
Materiały Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie
Rozbudowana makieta kolejowa jest jedną z atrakcji hali nr 4.

Samolot w muzeum samochodów

W nowej przestrzeni stoi Metroliner – turbośmigłowy samolot pasażerski. Według muzeum wcześniej latał w barwach Eurowings. Do Oławy trafił w częściach i został złożony na miejscu.

Jak relacjonował portal Olawa24 w styczniu 2025 r., maszynę sprowadzono z Niemiec w grudniu 2024 r., a transport drogą lądową pokonał około 700 km. Gdy w styczniu rozpoczęło się jej składanie, dyrektor muzeum Henryk Gulka zapowiadał ustawienie samolotu na konstrukcji tak, „jakby wisiał w powietrzu”, i wejście na pokład po schodkach.

Dziś można przejść przez kabinę pasażerską, zajrzeć do kokpitu i zjechać na dół rękawem ewakuacyjnym. Według relacji muzeum ten zjazd okazał się hitem pierwszego weekendu. Muzeum żartobliwie nazywa tę część wystawy „Oławskim CPK”.

Polski rdzeń kolekcji

Choć nowa hala mieści samolot, ważną częścią kolekcji pozostają pojazdy polskie. Muzeum prezentuje tu projekty opisywane jako nowoczesna Syrena i nowy Polonez.

Jeden z pojazdów w strefie „Polskie Prototypy” w Muzeum Wena.
Materiały Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie
Jeden z pojazdów w strefie „Polskie Prototypy” w Muzeum Wena.

Znajdziemy tu też dragstera z programu „Duda kontra Szafrański”, zbudowanego przez Przemysława Szafrańskiego. Według opisu Wroclaw.pl pojazd ma prawie 8 m długości.

Dragster zbudowany przez Przemysława Szafrańskiego, znany z programu „Duda kontra Szafrański”.
Materiały Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie
Dragster zbudowany przez Przemysława Szafrańskiego, znany z programu „Duda kontra Szafrański”.

Z polskich ciekawostek warta uwagi jest kolekcja Fiatów 126p. W wywiadzie dla „Nowoczesnej Floty” z 2025 r. właściciel muzeum Tomasz Jurczak mówił o 55 maluchach: 35 na ekspozycji i 20 w magazynach. Wroclaw.pl opisywał wśród eksponatów wojskowego malucha, według relacji portalu przygotowanego dla brytyjskiej armii.

Ten sam portal przedstawiał także dwa nietypowe Fiaty 125p z oławskiej kolekcji. Pierwszy, obniżony o 42 cm, miał służyć do jazdy w niskich kopalnianych korytarzach. Drugi to limuzyna LOT-u, według tej relacji zespawana z dwóch samochodów i używana do przewożenia VIP-ów.

Fiaty 126p na ekspozycji. W wywiadzie z 2025 r. Tomasz Jurczak mówił o 55 maluchach w kolekcji: 35 na wystawie i 20 w magazynach.
Materiały Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie
Fiaty 126p na ekspozycji. W wywiadzie z 2025 r. Tomasz Jurczak mówił o 55 maluchach w kolekcji: 35 na wystawie i 20 w magazynach.

Cała kolekcja obejmuje setki pojazdów. Jeśli po obejrzeniu polskich klasyków zechcesz poszukać własnego auta, zajrzyj do ogłoszeń samochodów klasycznych.

Najmniejszy samochód produkowany seryjnie

Na drugim biegunie skali stoi Peel P50 – trzykołowy mikrosamochód z Wyspy Man, uznawany przez Księgę Rekordów Guinnessa za najmniejszy seryjnie produkowany samochód świata.

Pierwotny model powstawał w latach 1962–1965 w serii około 50 egzemplarzy. Miał niecałe 140 cm długości, 99 cm szerokości i ważył 59 kg. Jego skrzynia biegów nie miała biegu wstecznego, dlatego konstruktor przewidział uchwyt, za który można było ręcznie przetoczyć auto i ustawić je w odpowiednim kierunku.

Ten model zapamiętano też z telewizji: w 2007 r. Jeremy Clarkson przejechał nim przez biura BBC w programie „Top Gear”. Swój przejazd ma za sobą również egzemplarz z Oławy. W kwietniu 2025 r. portal tuOlawa opisał jego jazdę próbną po terenie muzeum – za kierownicą zmieścił się kierowca mierzący 195 cm.

Trzydzieści lat zbierania

Kolekcję gromadził Tomasz Jurczak. W wywiadzie dla „Nowoczesnej Floty” w 2025 r. opowiadał, że od dzieciństwa naprawiał pojazdy z ojcem, okoliczną „złotą rączką”, a swój pierwszy samochód kupił w wieku 13 lat. Zbieranie zajęło mu około 30 lat. Nagła śmierć ojca w 2020 r. stała się, jak wspominał, momentem przełomu: postanowił pokazać kolekcję publicznie.

Według jego relacji przygotowania trwały dwa lata i nie obeszło się bez problemów z finansowaniem. Sugerowano mu Kraków lub Wrocław, ale Jurczak chciał otworzyć muzeum w rodzinnej Oławie. Jak podawał portal Olawa24, budowa ruszyła w październiku 2022 r. Pierwszych zwiedzających muzeum przyjęło 19 czerwca 2024 r.

Po otwarciu hali nr 4 Jurczak, cytowany przez portal Olawa24, mówił: „To dopiero początek tego, co chciałbym przygotować dla odwiedzających w najbliższych latach”.

Jak zaplanować wizytę

Według FAQ muzeum zwiedzanie zajmuje średnio 2–3 godziny, choć pasjonaci mogą spędzić na miejscu znacznie więcej czasu. Poniżej ceny biletów sprawdzone 17 września 2026 r.

Bilet Cena
normalny 60 zł
ulgowy 45 zł
szkolny 30 zł
rodzinny (2 dorosłych + 2 dzieci lub 1 dorosły + 3 dzieci) 170 zł
grupowy (od 15 osób) 45 zł od osoby

Symulatory są dodatkowo płatne. Muzeum jest otwarte codziennie latem 9:00–18:00, a zimą 9:00–17:00, z wyjątkiem Wigilii i Wielkanocy. Nie podaje dat granicznych sezonów, dlatego przed wyjazdem warto sprawdzić godziny na wybrany dzień. Informacje praktyczne zweryfikowano 17 września 2026 r.

Muzeum mieści się przy ul. Zielnej 1B w Oławie. Jego parking jest bezpłatny. Mapę i dane dojazdowe znajdziesz w karcie Muzeum Motoryzacji Wena. Na miejscu działają bary, w tym nowy w hali nr 4. Regulamin pozwala fotografować i filmować zbiory z zachowaniem zasad zwiedzania.

Jeśli znasz muzeum sprzed rozbudowy, podczas kolejnej wizyty uwzględnij halę nr 4: wejście na pokład samolotu, symulatory i wystawy w nowej części.

Zobacz również

Mercedes 230 C na targach Techno Classica w Essen – dwudrzwiowe coupé serii W123; prostokątne halogeny cała gama coupé miała od początku. Zdjęcie: Matti Blume, CC BY-SA 4.0

Mercedes W123 coupé C123 – beczka bez słupka B

Coupé C123 – dwudrzwiowa beczka bez słupka B, rozstaw skrócony o 85 mm, 99 884 sztuki – w tym 15 509 diesli wyłącznie dla Ameryki. Komplet wersji, ceny z cenników 1977–1985 i dzisiejsza pozycja kolekcjonerska.

Mercedes V123 – przedłużona limuzyna serii W123. Taki właśnie wariant nadwozia ma taksówka z Maspalomas, która uzbierała ponad 7 milionów kilometrów. Zdjęcie: Jones028, CC BY 2.0

Mercedes W123 – taksówka na miliony kilometrów

Słynny przebieg 4,6 mln km nie należy do beczki – grecki rekordzista jeździł jej poprzednikiem. Beczka dowiezła własne miliony: ponad 7 mln km i wciąż na taryfie. A taryfa PRL? W źródłach Pobiedy, Warszawy i Polonezy. Sprawdzamy, który rekord jest czyj.

Niebieski sedan Mercedes-Benz W123 na zlocie w Bronowicach (2026). Pięćdziesiąt lat po premierze beczka wciąż jeździ po polskich drogach. Fot. Filip Radwański, klasyki.pl (za zgodą autora).

Ile kosztuje Mercedes W123 – ceny beczki z danych rynku

Sprawdzamy na własnych danych, ile naprawdę kosztuje Mercedes W123 – „beczka”: mediana cen z naszego pomiaru rynku, rozpiętość od aut do remontu po kolekcjonerskie egzemplarze, ceny fabryczne z cenników 1976–1985 i praktyka ogłoszeniowa.

Mercedes-Benz W123 kombi (S123) z prostokątnymi reflektorami – w wersjach T nosiły je 280 TE i 300 TD Turbo, a od września 1982 wszystkie. Kołpaki i opony z białym pasem to modyfikacje właściciela. Zdjęcie: Alexander Migl, CC BY-SA 4.0

Mercedes W123 kombi – pierwsze fabryczne kombi Mercedesa

Na wrześniowych targach IAA we Frankfurcie w 1977 roku zadebiutowało S123 – pierwsze kombi w ofercie Mercedesa budowane fabrycznie. Opisujemy drogę do tej decyzji, konstrukcję T-Modell, pełną gamę wersji T i na co uważać przed zakupem.

Mercedes W123 sedan na zlocie w Püttnitz (2018); wiśniowy lakier, chromy i kołpaki w bardzo dobrym stanie. Niemiecka tablica odpowiada formatowi tablicy zabytkowej „H”. Zdjęcie: Matti Blume, CC BY-SA 4.0

Mercedes W123 1976–1985 – roczniki, Mopf 1979 i 1982

Okrągłe reflektory W123 w większości wersji przetrwały od premiery w 1976 aż do września 1982; Mopf z 1979 odnowił kabinę, nie sylwetkę. Jak rozpoznać fazę z ogłoszenia, co zmieniły Mopfy 1979 i 1982, czym różnią się wersje z USA i który rocznik wybrać?

Niebieski sedan Mercedes-Benz W123 na zlocie w Bronowicach (2026). Pięćdziesiąt lat po premierze beczka wciąż jeździ po polskich drogach. Fot. Filip Radwański, klasyki.pl (za zgodą autora).

Mercedes W123 beczka – kompletny przewodnik

Mercedes W123, w Polsce zwany „beczką”, miał silniki 55–185 KM i sławę diesla, który nie umiera: taksówkarz z Salonik przejechał 240 D (W115) około 4,6 mln km, a taksówka z Gran Canarii ma ponad 7 mln km i nadal wozi pasażerów. Powstało ich 2 696 915.

Więcej: Miejsca klasyków ▸
ikona klasyk.pl