Przejdź do treści

BMW E39 — kompletny przewodnik po piątce

BMW 5 Series Sedan E39 w wieczornym świetle na górskiej drodze — oficjalne zdjęcie z retrospektywy BMW Group PressClub.
© BMW AG
BMW 5 Series Sedan E39 w wieczornym świetle na górskiej drodze — oficjalne zdjęcie z retrospektywy BMW Group PressClub.

E39 to ostatnia analogowa piątka BMW — projekt zamrożony w 1992 roku, tuż przed rewolucją Bangle'a. Historia, cała gama od 520i po M5, ceny z 2026 roku i lista tego, co w tych autach się psuje.

Spis treści (8)
  1. Projekt zamrożony tuż przed rewolucją
  2. Aluminium i robot na Nordschleife
  3. Gama silników: od 520i po V8
  4. M5 i Alpina, czyli szczyt piramidy
  5. Sześć lat na liście najlepszych
  6. E39 w Polsce: od auta biznesu do youngtimera
  7. Ile kosztuje E39 w 2026 roku i co się psuje
  8. Najczęstsze pytania o BMW E39

Projekt zamrożony tuż przed rewolucją

W czerwcu 1992 roku BMW wybrało ostateczny kształt nowej piątki. Narysował go japoński projektant Joji Nagashima — pełniejszy i bardziej zaokrąglony niż smukłe siódemki E38, w duchu modnego wtedy bio-designu, czyli płynnych, organicznych linii nadwozia. Zanim auto weszło na taśmę, fotel szefa designu BMW zajął Chris Bangle. Kilka lat później to on wywróci język marki do góry nogami kontrowersyjnym „flame surfacing" — ostro łamanymi, pofalowanymi płaszczyznami blachy. E39 powstał na styku dwóch epok: pomyślany jeszcze po staremu, zatwierdzony do produkcji już przez człowieka, który zaraz z tym stylem zerwie.

BMW 528i z 1997 roku — pierwsze roczniki E39 miały jeszcze płynne, zaokrąglone linie w duchu bio-designu, zanim styl marki na dobre przewrócił Chris Bangle.
free photos & art / Wikimedia Commons / CC BY 2.0
BMW 528i z 1997 roku — pierwsze roczniki E39 miały jeszcze płynne, zaokrąglone linie w duchu bio-designu, zanim styl marki na dobre przewrócił Chris Bangle.

Dziś prasa motoryzacyjna zgodnie nazywa E39 ostatnią analogową piątką. Bez iDrive, bez ekranu narzucającego się między kierowcę a maszynę, bez nadmiaru elektroniki, którą dostał dopiero następca. Tej mechanicznej prostoty najczęściej szukają w nim kupujący ćwierć wieku po premierze i to ona przesądza o dzisiejszym kolekcjonerskim statusie modelu.

Cała faza rozwoju seryjnego zajęła 39 miesięcy. Nadwozie, które z niej wyszło, zostało z autem do końca — przez cały cykl blacha nie zmieniła się praktycznie w niczym, jedyny lifting w 2000 roku dotknął świateł i zderzaków. Sedan trafił do sprzedaży we wrześniu 1995 roku, z premierą na salonie IAA we Frankfurcie; kombi Touring dołączyło w 1997 roku. Produkcję sedana zamknięto w 2003 roku, Touringa rok później, gdy do salonów wchodził już następca E60. Łącznie z linii zjechało 1 488 038 egzemplarzy, w tym 266 209 kombi.

BMW 5 Series Touring E39 — kombi dołączyło do gamy w 1997 roku, półtora roku po premierze sedana.
© BMW AG
BMW 5 Series Touring E39 — kombi dołączyło do gamy w 1997 roku, półtora roku po premierze sedana.

Aluminium i robot na Nordschleife

Pod spokojnym nadwoziem E39 kryła się jedna zmiana, którą inżynierowie z Monachium uważali za przełomową. To była pierwsza Seria 5 z aluminium we wszystkich głównych elementach przedniego zawieszenia — wcześniejsze piątki miały tam stal. Lżejszy przód to mniejsza masa nieresorowana i lepsza reakcja na nierówności, co czuć zwłaszcza w prowadzeniu.

Przy premierze BMW poszło z tą tezą dalej. Producent chwalił się, że E39 to pierwszy seryjny samochód na świecie z podwoziem wykonanym niemal w całości z aluminium. Warto to sformułowanie traktować jako slogan z materiałów prasowych, nie jako zweryfikowany fakt inżynierski. Aluminiowe ramiona zawieszenia miała już Honda NSX z 1990 roku, pięć lat wcześniej, a Audi A8 z 1994 roku pierwsze dostało w pełni aluminiowe nadwozie samonośne. Pierwszeństwo E39 jest realne, ale w węższej skali — w obrębie własnej rodziny modelowej BMW.

Osobna historia z tego okresu dotyczy sposobu testowania. Rozwój wersji M5 BMW oparło na robotycznym stanowisku, które odtwarzało dokładnie zarejestrowane okrążenie Nordschleife — słynnej Pętli Północnej toru Nürburgring. Maszyna powtarzała każdy fragment trasy, łącznie z przechyloną pod 33 stopnie „Karuzelą" i ponaddwukilometrową prostą Döttinger Höhe. Zamiast wozić prototypy na tor przy zmiennej pogodzie i ryzyku, że ktoś je sfotografuje, zespół katował samochód w hali.

Jedna symulowana mila odpowiadała mniej więcej dwudziestu milom normalnej eksploatacji. Dwa tygodnie ciągłej pracy stanowiska to około 300 000 kilometrów przebiegu drogowego — tyle, ile przeciętne auto pokonuje przez kilkanaście lat. BMW jako pierwszy producent zaczęło w ten sposób systematycznie zbierać dane z Nordschleife dla każdego nowego modelu.

M5 E39 na Nordschleife — zanim auto trafiło na tor naprawdę, dokładnie to samo okrążenie odtwarzało robotyczne stanowisko testowe w hali BMW.
© BMW AG
M5 E39 na Nordschleife — zanim auto trafiło na tor naprawdę, dokładnie to samo okrążenie odtwarzało robotyczne stanowisko testowe w hali BMW.

Gama silników: od 520i po V8

Nadwozia E39 są trzy: sedan, kombi Touring i M5. Cała różnorodność tego modelu siedzi pod maską. Gama zaczyna się od czterocylindrowego diesla, kończy na pięciolitrowym V8, a między nimi rozciąga się cała rodzina rzędowych szóstek — benzynowych i wysokoprężnych. Poniżej przegląd wersji, którymi handlowało BMW przez cały cykl E39.

OznaczenieSilnikMocLataUwagi
520iR6 benzyna, 2,0–2,2 l150–170 KM1995–2003przez całe życie E39 rzędowa szóstka, nigdy czterocylindrowy
523iR6 benzyna, 2,5 l170 KM1995–2000po liftingu zastąpiony przez 525i
525iR6 benzyna, 2,5 l192 KM2000–2003wprowadzony z liftingiem
528iR6 benzyna, 2,8 l193 KM1995–2000po liftingu zastąpiony przez 530i
530iR6 benzyna, 3,0 l231 KM2000–2003najmocniejsza wolnossąca szóstka w gamie
535iV8 benzyna, 3,5 l235–245 KM1996–2003
540iV8 benzyna, 4,4 l286 KM1996–2003jedyna piątka z V8 w podstawowej gamie
520dR4 diesel, 2,0 l136 KM1998–2003jedyny czterocylindrowy silnik w całej gamie E39
525tdsR6 diesel, 2,5 l143 KM1995–1998starszy wtrysk komorowy, bez Common Rail
525dR6 diesel, 2,5 l163 KM2000–2003Common Rail, wprowadzony z liftingiem
530dR6 diesel, 3,0 l184–193 KM1998–2003najmocniejszy diesel E39, Common Rail
M5V8 benzyna, 5,0 l400 KM1998–2003osobny rozdział — patrz niżej

Wokół tej gamy narosło kilka mitów i przez nie łatwo kupić nie ten samochód, co się chciało. Pierwszy dotyczy najsłabszej wersji. 520i to w E39 zawsze rzędowa szóstka — od 2,0 l po 2,2 l po liftingu. Czterocylindrowej benzyny E39 nie miał w ogóle; jedyny silnik z czterema cylindrami w tej gamie to wysokoprężny 520d. Kto szuka szóstki, dostaje ją nawet w najtańszej benzynowej wersji.

Drugi mit dotyczy diesla 530d. W internecie krąży wartość 204 KM, ale to moc następcy — silnika M57TU2 z modelu E46 po 2003 roku. W E39 maksymalna moc 530d to 193 KM, osiągnięte dopiero po liftingu z 2000 roku; wcześniejsze egzemplarze mają 184 KM. Trzeci mit dotyczy daty pojawienia się V8. Od startu sprzedaży we wrześniu 1995 roku gama była wyłącznie rzędowa; ośmiocylindrowe 535i i 540i dołączyły dopiero w 1996 roku.

BMW 530i po liftingu z 2000 roku, w kolorze Titanium Silver — najmocniejsza wolnossąca szóstka w odświeżonej gamie E39.
Damian B Oh / Wikimedia Commons / CC BY-SA 4.0
BMW 530i po liftingu z 2000 roku, w kolorze Titanium Silver — najmocniejsza wolnossąca szóstka w odświeżonej gamie E39.

Głębszy rozkład każdej rodziny silnikowej — konkretne usterki, przebiegi, koszty regeneracji — to materiał na osobny tekst o silnikach E39. Sam wybór da się sprowadzić do trzech zdań. Szóstka benzynowa jest dla kogoś, kto ceni kulturę pracy i dźwięk, a 530d — dla tego, kto jeździ dużo i liczy paliwo. V8 zostaje dla kogoś, kto chce od piątki czegoś więcej niż transportu.

M5 i Alpina, czyli szczyt piramidy

Na szczycie gamy E39 stoją dwa samochody, które z bazowym sedanem dzielą głównie sylwetkę. M5 to konstrukcja działu BMW M, produkowana od października 1998 do 2003 roku. Pod maską pracuje pięciolitrowy silnik S62 — wolnossące V8 o mocy 400 KM przy 6 600 obr./min i momencie 500 Nm przy 3 800 obr./min. Osiem osobnych przepustnic, po jednej na cylinder, półsucha miska olejowa, podwójny Vanos, czerwone pole przy 7 000 obr./min. To rozwiązania rodem z aut wyścigowych, przeniesione do czterodrzwiowego sedana. Prędkość maksymalną ogranicznik elektroniczny przycina do 250 km/h.

M5 E39 w studyjnym błękicie — auto, które dział BMW M zbudował wbrew własnym początkowym założeniom, sięgając po V8 zamiast tradycyjnej rzędowej szóstki.
© BMW AG
M5 E39 w studyjnym błękicie — auto, które dział BMW M zbudował wbrew własnym początkowym założeniom, sięgając po V8 zamiast tradycyjnej rzędowej szóstki.

Zanim BMW M zdecydowało się na V8, dział rozważał pozostanie przy tradycyjnej rzędowej szóstce — to spór wewnętrzny, który rozwijamy w osobnym tekście o M5. Efekt tej decyzji jest dziś policzalny: do końca produkcji z linii zjechało 20 482 egzemplarze M5 E39. Osobną legendą jest M5 Touring — kombi z sercem M5. BMW M zbudowało jeden prototyp, który nigdy nie trafił do sprzedaży i stoi dziś w firmowym archiwum. Wszystkie „M5 kombi" z ogłoszeń to przeróbki wykonane poza fabryką.

Drugi szczyt piramidy nosi inne logo. Alpina, niewielka manufaktura z bawarskiego Buchloe, wzięła nadwozia wykończone w fabryce w Dingolfing i zbudowała na nich własną wersję — B10 V8, a później mocniejszą B10 V8 S. Alpina działała jako osobny producent z własnym numerem homologacji. W B10 znalazły się przestrojony silnik V8, inne zawieszenie oraz charakterystyczne felgi i lakiery. Powstało ich niewiele — według materiałów rocznicowych Alpiny nieco ponad półtora tysiąca sztuk, w sedanach i kombi łącznie.

Dla kupującego różnica między tymi dwoma autami a resztą gamy jest przede wszystkim cenowa. M5 i Alpina to dziś klasyki kolekcjonerskie, wyceniane w setkach tysięcy złotych, podczas gdy zwykły sedan E39 kosztuje ułamek tej kwoty.

Sześć lat na liście najlepszych

Amerykański magazyn „Car and Driver" co roku układa listę dziesięciu najlepszych samochodów rynku — zestawienie „10Best". E39 utrzymał się na niej sześć razy z rzędu, od 1997 do 2002 roku. Niewiele aut klasy średniej-wyższej wytrzymało na tej liście tak długo. Do tego doszła solidna nota bezpieczeństwa: w testach Euro NCAP z 1998 roku E39 dostał cztery gwiazdki za ochronę dorosłych pasażerów, wynik bardzo dobry jak na koniec lat 90.

Prasa doceniała zwłaszcza wersję topową. Gdy M5 zadebiutowało w marcu 1998 roku na salonie w Genewie, recenzenci przyjęli je niemal jednogłośnie entuzjastycznie i od razu zaczęli traktować jako punkt odniesienia dla szybkich sedanów. W brytyjskim plebiscycie „evo Car of the Year" 1999 czterodrzwiowe M5 zajęło czwarte miejsce na dwanaście aut. Wyprzedziło między innymi Nissana Skyline GT-R, a w stawce przed nim znalazły się Porsche 911 GT3 i Ferrari 360 Modena. To pokazuje, w jakim towarzystwie stawiano wtedy rodzinnego sedana.

E39 zdążył też wejść do popkultury, i to dużymi drzwiami. W 2001 roku BMW uruchomiło serię krótkich filmów internetowych „The Hire" z tajemniczym kierowcą granym przez Clive'a Owena. Najgłośniejszy odcinek, „Star", wyreżyserował Guy Ritchie, a zagrała w nim Madonna — rozkapryszona gwiazda, którą kierowca za kierownicą M5 E39 uczy pokory brutalną przejażdżką. Rok po starcie kampanii sprzedaż BMW wzrosła o 17 procent. Piątka trafiła też do kina w innej roli: w „Skarbie narodów: Księdze tajemnic" jako radiowozy posłużyło aż dziewięć egzemplarzy 540i.

Dzisiejsza prasa motoryzacyjna dokłada do tego własną etykietę. E39 bywa nazywany ostatnim czysto mechanicznym BMW tej klasy, a M5 — ostatnim analogowym M5: sześć biegów ręcznie, napęd na tył, żadnych trybów jazdy. To opinia ugruntowana z perspektywy lat, nie recenzja z epoki. Ale powtarza się w tylu miejscach, że stała się dominującym sposobem, w jaki środowisko dziś czyta ten model.

E39 w Polsce: od auta biznesu do youngtimera

Na polskie drogi E39 wjeżdżał najpierw jako auto prestiżowe. W segmencie, w którym debiutował, przez wczesne lata dwutysięczne pozostawał samochodem dla zamożniejszego nabywcy — pierwsze roczniki kojarzyły się z gabinetem prezesa, nie z komisem. Fala importu z Niemiec przyszła po 2004 roku, gdy model zaczął tanieć na zachodnim rynku wtórnym. Sprowadzano także późne egzemplarze — na przykład 530d z 2004 roku jeszcze w okolicach 2007 roku.

Wśród polskich mechaników i entuzjastów szczególne uznanie zebrał właśnie 530d z wtryskiem Common Rail. Uchodzi w tym środowisku za jeden z wzorcowych diesli epoki — trwały, kulturalny, wygodny w długiej trasie. To ocena praktyków z forów i warsztatów, nie werdykt z testu laboratoryjnego, ale powtarza się na tyle konsekwentnie, że stała się częścią polskiej legendy tego modelu. E39 bywa w tych rozmowach stawiany wyżej od naszpikowanego elektroniką następcy, jako piątka prostsza i bardziej przewidywalna w utrzymaniu.

Wspólnota właścicieli jest do dziś żywa i praktyczna. Dyskusje toczą się na forach BMW Klub Polska i BMW-Forum.pl, gdzie osobne działy poświęcone E39 pełne są wątków o typowych usterkach, cofniętych przebiegach czy doborze części. To bieżąca, praktyczna wymiana wiedzy między ludźmi, którzy tymi autami jeżdżą na co dzień.

Wnętrze wczesnego E39 — okrągłe zegary i prosta deska rozdzielcza, dziś ceniona przez kupujących właśnie za brak cyfrowego pośrednika między kierowcą a autem.
KillerPM / Wikimedia Commons / CC BY 2.0
Wnętrze wczesnego E39 — okrągłe zegary i prosta deska rozdzielcza, dziś ceniona przez kupujących właśnie za brak cyfrowego pośrednika między kierowcą a autem.

W 2026 roku doszedł do tego wymiar formalny. Sedany z roczników 1995–2001 przekraczają próg 25 lat, jedno z kryteriów rejestracji zabytkowej w Polsce, czyli tak zwanych żółtych tablic. Częściowo kwalifikują się też M5 i Alpina B10 z pierwszych lat produkcji. Egzemplarze z lat 2002–2003 wejdą w ten próg w kolejnych sezonach.

Ile kosztuje E39 w 2026 roku i co się psuje

Poniższe widełki pochodzą z przeglądu polskich ogłoszeń z maja 2026 roku. Rynek klasyków potrafi się przesuwać z miesiąca na miesiąc, więc traktuj je jako punkt odniesienia, nie sztywny cennik. Najtaniej wchodzi się w benzynowe sedany 520i, 523i, 525i i 528i — od 6 do 20 tys. zł, w zależności od stanu i przebiegu. Diesle rozkładają się szerzej: 525tds od 6 do 14 tys. zł, 520d od 8 do 15 tys. zł, 525d od 10 do 20 tys. zł, a najpopularniejszy 530d od 12 do 30 tys. zł.

Wyżej robi się drożej. Trzylitrowe benzynowe 530i kosztuje od 12 do 28 tys. zł. Ośmiocylindrowe 535i to wydatek 22–40 tys. zł, a 540i — 25–55 tys. zł za zadbany egzemplarz. Na samej górze stoją auta kolekcjonerskie: M5 wyceniane jest na 180–350 tys. zł, a Alpina B10 V8, której na polskim rynku pojawiają się pojedyncze sztuki, na 200–400 tys. zł. Powyżej tego poziomu o cenie decyduje głównie kompletność dokumentacji i udokumentowana historia konkretnego egzemplarza.

Cena zakupu to jednak dopiero początek rozmowy. E39 ma kilka słabych punktów, które warto znać przed oględzinami. Najpoważniejszy dotyczy blachy. Pierwsze roczniki, 1995 i 1996, są słabiej zabezpieczone antykorozyjnie niż późniejsze — rdza atakuje progi, łuki nadkoli i krawędź klapy bagażnika. Późniejsze egzemplarze trzymają się wyraźnie lepiej, choć w polskim klimacie żaden nie jest odporny w nieskończoność.

Drugi obszar to silniki. W benzynowych szóstkach M52 z lat 1995–1996, montowanych na rynki z gorszym paliwem, powłoka cylindrów Nikasil bywała wrażliwa na siarkę. BMW przeszło potem na trwalszą powłokę i wymieniało felerne bloki w ramach gwarancji. W ośmiocylindrowych V8 typowym problemem są plastikowe prowadnice łańcucha rozrządu, które po dużych przebiegach się kruszą. Na polskich forach koszt regeneracji podaje się w widełkach 8 000–14 000 zł, więc udokumentowana wymiana potrafi realnie podnieść wartość egzemplarza z V8.

Do tego dochodzą usterki, o których krąży sporo forumowej wiedzy, ale mniej twardych danych. Mowa o tylnej belce i mocowaniach amortyzatorów — słabym punkcie BMW tej epoki, który w E39 uchodzi za łagodniejszy niż w mniejszym E46, choć to ocena środowiska, nie pomiar. W dieslu 530d wymiany po latach wymagają dwumasowe koło zamachowe i sprzęgło, a automatyczna skrzynia ZF lubi regenerację przy zaniedbanym oleju. Zdrowy egzemplarz z historią serwisową i świeżo zrobionymi tymi elementami jest wart dopłaty.

Masz E39 na sprzedaż albo szukasz swojego? Zobacz ogłoszenia BMW na klasyk.pl

Najczęstsze pytania o BMW E39

Ile kosztuje BMW E39 w 2026 roku?

Według polskich ogłoszeń z maja 2026 roku zwykłe benzynowe sedany zaczynają się od około 6 tys. zł, a najpopularniejszy diesel 530d mieści się w widełkach 12–30 tys. zł. Za ośmiocylindrowe 540i trzeba liczyć 25–55 tys. zł. Wersje kolekcjonerskie to inna półka: M5 kosztuje 180–350 tys. zł, a rzadka Alpina B10 V8 nawet do 400 tys. zł.

Jakie silniki miało BMW E39?

Gama E39 obejmowała cztery rodziny silników. Podstawą były benzynowe rzędowe szóstki, od 520i po 530i, obok ośmiocylindrowych 535i i 540i. Diesle sięgały od 525tds po trzylitrowe 530d, a na szczycie gamy stało pięciolitrowe V8 z M5. Szczegółowe porównanie jednostek i podpowiedź, którą wybrać, zbiera osobny przewodnik po silnikach E39.

Czym różni się M pakiet od M5?

M pakiet to zestaw wyposażenia — sportowe zderzaki, progi, koła i często twardsze zawieszenie — który można było zamówić do zwykłego E39 z dowolnym silnikiem. Nie zmienia jednostki napędowej. M5 to natomiast osobny model zbudowany przez dział BMW M, z pięciolitrowym silnikiem V8 o mocy 400 KM. Sedan z M pakietem wygląda sportowo, ale mechanicznie pozostaje zwykłą piątką.

Czy BMW E39 to youngtimer?

Tak, a najstarsze egzemplarze przekroczyły już próg klasyka. Sedany z roczników 1995–2001 mają w 2026 roku ponad 25 lat, co w Polsce jest jednym z kryteriów rejestracji zabytkowej na żółte tablice. Młodsze roczniki, 2002–2003, wchodzą w ten próg w kolejnych latach.

W których latach produkowano BMW E39?

Sedan powstawał od 1995 do 2003 roku, kombi Touring od 1997 do 2004, a wersja M5 od 1998 do 2003. E39 występował wyłącznie jako sedan, Touring i M5 — nigdy nie miał wersji coupé, cabrio ani kompaktowej. Kto szuka dwudrzwiowego coupé z tej epoki BMW, trafi na inny model niż E39.

Po artykule

Masz BMW Seria 5 w garażu?

Pokaż go ludziom, którzy właśnie o nim czytają — dodaj bezpłatne ogłoszenie.

Dodaj bezpłatne ogłoszenie Zobacz ogłoszenia BMW
0 zł — bez prowizji i bez opłat za odnowienie Ogłoszenie czyta redaktor, nie algorytm Zostaje na giełdzie, aż sprzedasz

Zobacz również

M5 E39 w brytyjskiej zieleni na torze Goodwood — auto, które w 1998 roku ustawiło nowy punkt odniesienia dla szybkich sedanów.

BMW M5 E39 — kompletny przewodnik

Szef działu M nazwał V8 rozwiązaniem „nie-BMW" i do końca bronił rzędowej szóstki. Przegrał — i tak powstało pierwsze M5 z ośmioma cylindrami: 400 KM, osiem przepustnic, sześć biegów ręcznie. Dziś uchodzi za ostatniego analogowego super-sedana.

BMW 5 Series Touring E39 od tyłu — kombi weszło do gamy późno, w 1997 roku, i zeszło z niej najpóźniej, bo rok po sedanie.

BMW E39 Touring — kombi z V8 i R6

Kombi klasy premium z prawdziwym V8 pod maską — takiego połączenia rywale E39 z epoki w tej formie nie mieli. Sprawdzamy, czym Touring różni się od sedana, jakie dostał silniki i co dziś kosztuje w nim najwięcej.

Silnik S62 z M5 E39 — pięciolitrowe V8, osiem osobnych przepustnic i 400 KM. Reszta gamy E39 jeździ na czterech innych rodzinach jednostek.

BMW E39 — silniki i wersje. Który wybrać?

Najczęściej szukany silnik BMW E39 to diesel 3,0 l — 530d. Ale ta sama karoseria potrafi kosztować rocznie trzy razy więcej zależnie od tego, co ma pod maską. Przewodnik po całej gamie: który silnik wybrać i co sprawdzić przy zakupie.

M3 w barwach Warsteinera wraca na tor Nürburgringu podczas pokazu BMW Group Classic we wrześniu 2023 roku. Wersja wyścigowa była celem całego przedsięwzięcia — pięć tysięcy aut na drogę powstało po to, żeby ta mogła wystartować.

BMW M3 E30 — pierwsza M3, wersje i ceny w 2026

Regulamin kazał zbudować pięć tysięcy egzemplarzy na drodze, a silnik do nich powstał w dwa tygodnie. Tak zaczęła się pierwsza M3 — samochód wymyślony po to, żeby wersję wyścigową dopuszczono do startu. Skończyło się mistrzostwem świata i osobną marką.

Sesja prasowa 325iX: dwudrzwiowe nadwozie i kurz spod wszystkich czterech kół. Napęd 4×4 miał przenieść radość z jazdy tam, gdzie kończy się asfalt.

BMW E30 (1982–1994) — historia, wersje i silniki

Sześć lat pracy nad autem, które miało wyglądać, jakby nic się nie zmieniło — i właśnie ta zwyczajność dała drugiej generacji Serii 3 trzy kolejne życia. Symbol statusu yuppie na Zachodzie, „auto dresiarza” nad Wisłą, a dziś pierwszy klasyk młodych.

Więcej: e39 1995-2004: Seria 5 gen. IV ▸
ikona klasyk.pl