
Na pasie startowym toruńskiego lotniska stanął Benz z 1914 roku, a kilkadziesiąt metrów dalej najnowsze AMG. Między nimi prawie dwa tysiące gwiazd i ponad sto lat motoryzacji – w jeden majowy dzień.
Od historii
po ostatnią śrubę.

Na pasie startowym toruńskiego lotniska stanął Benz z 1914 roku, a kilkadziesiąt metrów dalej najnowsze AMG. Między nimi prawie dwa tysiące gwiazd i ponad sto lat motoryzacji – w jeden majowy dzień.

Zimą 1980/81 w studiu stylistyki w Sindelfingen pewien człowiek odrzucił to, co modne, na rzecz tego, co ponadczasowe. Decyzja Bruna Sacco zdefiniowała Mercedesa W124 – auto, które miało nie mieć daty ważności. I do dziś jej nie ma.
Z giełdy
1980 Volkswagen Scirocco 1.620 000 zł
GAZ Wołga 24 1977 — renowacja 2008–2009, skórzane wnętrze65 000 zł
1992 Mercedes-Benz Klasa E W12428 999 zł

Stoi przed blokiem od trzydziestu lat i wciąż odpala z pół obrotu. Sąsiad zmienił już trzy auta. Ten jeden się nie poddaje. To Mercedes W124, ostatni, którego nie liczył księgowy.

Między koncepcyjnym coupé z Frankfurtu a seryjnym autem z salonu przybyła w zasadzie jedna rzecz: tylna boczna szyba. Tak powstało pierwsze Audi TT. Dziś o wartości egzemplarza rozstrzygają wersja i udokumentowana historia.

Przyjechał do Sindelfingen na rok, może dwa. Został sześćdziesiąt sześć lat – a Mercedes do dziś wygląda tak, jak narysował go Włoch z Udine.

Pierwszy Golf z poduszką powietrzną, pierwszy z legendarnym TDI. Czy trzecia generacja z Wolfsburga zasługuje na żółte tablice?

Fabryka, która budowała BMW, zakończyła żywot jako ostatni producent samochodów na ramie w Europie. Przez 35 lat zdążyła wypuścić 1,7 miliona aut z tym samym dwusuwem pod maską.