Duży Fiat powstał jako hybryda: nadwozie Fiata 125, mechanika ze starszego modelu 1300/1500. Przez 24 lata zjechało z Żerania blisko 1,445 mln egzemplarzy. Po drodze pobił trzy homologowane rekordy FIA i wygrał klasę w Rajdzie Monte Carlo.
Jeżdżącego Fiata Seicento kupisz dziś za 2000–6000 zł (ceny ofertowe, lipiec 2026) — mniej niż niejeden rower elektryczny. O tym, czy egzemplarz wart jest pieniędzy, decyduje rdza. Ceny, wady i lista kontrolna przed oględzinami.
54 KM i prawie 14 sekund do setki — a mimo to Seicento Sporting z podpisem Michaela Schumachera kosztuje dziś po dwadzieścia kilka tysięcy złotych. Historia najbardziej kolekcjonerskiego malucha z Tychów: Sporting, edycja Schumacher i pakiet Abarth.
Składany w Tychach, sprzedawany w kilkudziesięciu krajach — Fiata Seicento wyprodukowano ponad 1,3 miliona sztuk. Youngtimer, na którym całe pokolenie Polaków uczyło się jeździć. Poznaj historię modelu, wszystkie wersje i dane techniczne.
54 KM z silnika 1,1 wciśnięte w 735 kilogramów — Fiat mógł dać więcej i celowo tego nie zrobił. Cinquecento Sporting nadrabiał podwoziem to, czego mu odmówiono pod maską. Dlatego dziś jest klasykiem.
Latem 1991 roku w tyskiej hali Zakładu numer 2 z taśmy zjeżdża pierwszy seryjny egzemplarz nowego małego Fiata. Rok wcześniej inflacja w Polsce sięgnęła 585 procent — a mimo to Fiat właśnie Tychom powierza całą produkcję nowego modelu.
FSO Polonez kosztował równowartość 47 pensji, a na talon czekało się latami. Powstał z projektu, którego Fiat nie chciał, i stał się autem całej Polski — od milicyjnych radiowozów po taksówki. Było go ponad milion; przetrwał 24 lata i własną fabrykę.
Pod sklepem spółdzielni stoi granatowy blaszak z lubelskiej fabryki i czeka, aż kierowca wniesie skrzynki z pieczywem. Zza rogu wyjeżdża drugi taki wóz — ten sam model, tylko czerwony, strażacki, z drabiną na dachu. Nikt nie musi pytać, co to za auto.
Bolonia, grudzień 1993. Na Motor Show staje włoskie coupé pocięte ostrymi wcięciami, jakby przyjechało z innej dekady niż wszystko dookoła. Mało kto wie, że tę bryłę narysował młody Amerykanin — a w konkursie przegrała z nią sama Pininfarina.
Latem 2026 roku na jednym portalu zmęczony Fiat Uno czeka na kupca za trzy tysiące złotych. Na drugim wypieszczone Uno Turbo i.e. kosztuje więcej niż nowe auto z salonu. Ten sam model — zwykłe Uno świat już wycenił, Turbo wciąż wymyka się wycenie.
Zainstaluj naszą aplikację klasyk.pl na swoim urządzeniu!
1. Stuknij ikonę Udostępnij (kwadrat ze strzałką).
2. Wybierz "Dodaj do ekranu początkowego".
1. Otwórz menu (trzy kropki lub pasek menu).
2. Wybierz "Dodaj do ekranu głównego" lub "Zainstaluj aplikację".
Twoja podróż po klasykach zaczyna się tutaj.
Żeby ten klasyk jechał płynnie, używamy cookies do pomiaru ruchu i skuteczności ogłoszeń.
Możesz zaakceptować wszystkie albo zostać przy niezbędnych.
Polityka prywatności.