
W sobotę 26 września zabytkowe auta wyjadą z parkingu pod czechowicką pływalnią i pojadą do Ligoty – na Święto Ziemniaka. Piąta edycja zlotu po raz pierwszy rozdziela start i metę, a spina je rajd nawigacyjny.
Od historii
po ostatnią śrubę.

W sobotę 26 września zabytkowe auta wyjadą z parkingu pod czechowicką pływalnią i pojadą do Ligoty – na Święto Ziemniaka. Piąta edycja zlotu po raz pierwszy rozdziela start i metę, a spina je rajd nawigacyjny.

Dwucylindrowy silnik pod tylną klapą, cztery miejsca na niecałych trzech metrach długości, płócienny dach zwijany aż za tylną szybę. Fiat sprzedawał Nuovę 500 osiemnaście lat, a ostatnią zbudował na Sycylii w 1975 roku.

Mikrus MR-300 to najmniejszy seryjnie produkowany samochód PRL – mikrosamochód o silniku 296 cm³, zbudowany przez fabryki myśliwców WSK Mielec i WSK Rzeszów. Powstało tylko 1728 egzemplarzy, dziś to jeden z najrzadszych polskich zabytków motoryzacji.
Z giełdy
1980 Volkswagen Scirocco 1.620 000 zł
GAZ Wołga 24 1977 — renowacja 2008–2009, skórzane wnętrze65 000 zł
1992 Mercedes-Benz Klasa E W12428 999 zł

Siódma Celica ma jedno nadwozie i dwa silniki 1,8 litra. ZZT230 z jednostką 1ZZ-FE ciągnie od niskich obrotów, ZZT231 z 2ZZ-GE budzi się powyżej sześciu tysięcy. Prowadzenie, za które ceni się ten model, dostaje się w obu wersjach.

Sportowe nadwozie, a pod nim mechanika zwykłego rodzinnego sedana. Tak Toyota budowała Celikę od pierwszego egzemplarza do ostatniego. Dlatego trzydziestoletnie auta wciąż jeżdżą po polskich drogach, a części do nich są tanie.

Otwartego Garbusa budował Karmann w Osnabrücku – i wypuszczał go jeszcze cztery i pół roku po tym, jak Volkswagen zamknął produkcję sedana tej generacji. Koniec ogłosił Wolfsburg. Sprawdzamy, ile takich aut stoi dziś w Polsce na sprzedaż i po ile.

Audi quattro połączył w 1980 roku pięciocylindrowe turbo ze stałym napędem na cztery koła. Żaden inny samochód osobowy nie miał wtedy tego zestawu. Napęd z wojskowej terenówki trafił do coupé i odmienił rajdy.

Miał dowieść, że Volkswagen potrafi zbudować klasę S. Powstał na rozkaz Piëcha, technikę dzielił z Bentleyem, a przegrał ze snobizmem wobec znaczka. Posiadacze cenią go dziś za ciszę i komfort zaprojektowane z absurdalnym zapasem.

E92 dostało własne drzwi, dach, błotniki i klapę – dwudrzwiową Serię 3 odróżniono od sedana mocniej niż kiedykolwiek wcześniej. Sprzedaż ruszyła we wrześniu 2006, produkcja skończyła się w 2013. Nazwę przejęła po nim Seria 4.

Roadster ze składanym twardym dachem i gamą od V6 po V12 biturbo. Zawieszenie, dach i hamulce działają tu hydraulicznie, a ich naprawy należą do najdroższych w tym aucie. O cenie egzemplarza decyduje dziś udokumentowany serwis wszystkich trzech układów.