Przejdź do treści
Deska rozdzielcza Jaguara E-Type – drewniana kierownica z aluminiowymi ramionami, zegary obrotomierza i prędkościomierza, rząd pięciu wskaźników i przełączników na kremowym panelu, drewniana gałka zmiany biegów

Artykuły

Od historii
po ostatnią śrubę.

Najnowsze

Turkusowy Mikrus z białym dachem na zlocie klasyków – całe 3025 mm nadwozia w kadrze. Z 1728 zbudowanych egzemplarzy sprawne auta widuje się dziś rzadko; ten ma polskie tablice. Fot. MartinHansV, Wikimedia Commons, licencja CC BY 3.0.

Mikrus MR-300 to najmniejszy seryjnie produkowany samochód PRL – mikrosamochód o silniku 296 cm³, zbudowany przez fabryki myśliwców WSK Mielec i WSK Rzeszów. Powstało tylko 1728 egzemplarzy, dziś to jeden z najrzadszych polskich zabytków motoryzacji.

Aktualizacja

Z giełdy

Wszystkie ogłoszenia
Pierwsza generacja, kody fabryczne TA22 i RA20. Nadwozie miało wyglądać sportowo, a pod nim pracowały podzespoły rodzinnej Cariny.

Sportowe nadwozie, a pod nim mechanika zwykłego rodzinnego sedana. Tak Toyota budowała Celikę od pierwszego egzemplarza do ostatniego. Dlatego trzydziestoletnie auta wciąż jeżdżą po polskich drogach, a części do nich są tanie.

Dwadzieścia lat po premierze Volkswagen wyprowadził Phaetona na płytę lotniska. Limuzyna, której rynek nie chciał kupować, wygląda dziś lepiej niż w dniu debiutu.

Miał dowieść, że Volkswagen potrafi zbudować klasę S. Powstał na rozkaz Piëcha, technikę dzielił z Bentleyem, a przegrał ze snobizmem wobec znaczka. Posiadacze cenią go dziś za ciszę i komfort zaprojektowane z absurdalnym zapasem.

ikona klasyk.pl