
Trabant miał nadwozie z żywicy fenolowej i odpadów bawełny – zamiennik stali, której w NRD brakowało. Ten zamiennik został na taśmie 33 lata, a ostatni egzemplarz zjechał z niej ponad pół roku po tym, jak NRD przestała istnieć.
Od historii
po ostatnią śrubę.

Trabant miał nadwozie z żywicy fenolowej i odpadów bawełny – zamiennik stali, której w NRD brakowało. Ten zamiennik został na taśmie 33 lata, a ostatni egzemplarz zjechał z niej ponad pół roku po tym, jak NRD przestała istnieć.

Duży Fiat powstał jako hybryda: nadwozie Fiata 125, mechanika ze starszego modelu 1300/1500. Przez 24 lata zjechało z Żerania blisko 1,445 mln egzemplarzy. Po drodze pobił trzy homologowane rekordy FIA i wygrał klasę w Rajdzie Monte Carlo.

Jedną z ostatnich niedziel tego lata można spędzić wśród klasyków na drogach Roztocza. 6 września 2026 rajd Szum i Echo prowadzi z Zamościa przez Narol i Susiec: 146 kilometrów, road book w telefonie, bez pomiaru czasu. Wpisowe od 799 zł.
Z giełdy
1980 Volkswagen Scirocco 1.620 000 zł
GAZ Wołga 24 1977 — renowacja 2008–2009, skórzane wnętrze65 000 zł
1992 Mercedes-Benz Klasa E W12428 999 zł

97 521 egzemplarzy w siedem lat. Volkswagen zbudował coupé, którego wyjątkowość sam po kolei podważał – zaczynając od silnika, który miesiąc przed premierą trafił do Golfa. Historia Corrado, VR6 kontra G60 i co sprawdzić przed zakupem.

Opinia rzeczoznawcy dla klasyka kosztuje zwykle od 450 do 1200 zł, a żaden przepis nie czyni jej obowiązkową. Mimo to jedna ekspertyza potrafi załatwić pięć spraw naraz – od białej karty po uczciwą sumę w polisie AC.

Coupé, o które BMW pokłóciło się samo ze sobą: narysowane przez Francuza z Mercedesa, wygrało pierwszy sezon DTM bez ani jednej wygranej i dało światu pierwszą M6. Dziś rekin to najtańszy bilet do wielkich GT Monachium: od 27 tys. zł.

Dwadzieścia sześć lat na taśmie, dwie fabryki, ponad 521 tysięcy sztuk. Syrena – pierwszy powojenny polski samochód osobowy zaprojektowany od zera, bez licencji. Wszystkie wersje od 100 do 105, Bosto i R-20 oraz następca, który nigdy nie dostał zgody.

Inżynier BMW zbudował je prywatnie, w cudzym garażu, za własne pieniądze. Fabryka obejrzała prototyp i zatrzymała go u siebie. Tak powstało pierwsze fabrycznie zbudowane kombi w historii marki i ostatnie nadwozie E30, jakie zjechało z linii.