Przejdź do treści

BMW E63 — silniki i wersje: 630i, 645Ci, 650i, 635d

650i po liftingu: wolnossące V8 4,8 litra i 367 KM. Cała gama E63 — od rzędowej szóstki po V10 — obyła się bez turbosprężarki.
© BMW AG
650i po liftingu: wolnossące V8 4,8 litra i 367 KM. Cała gama E63 — od rzędowej szóstki po V10 — obyła się bez turbosprężarki.

Pod maską 650i pracował wolnossący V8 4,8 litra o mocy 367 KM. To jeden z ostatnich wielkich BMW GT bez turbosprężarki — cała gama E63, od rzędowej szóstki po V10, obyła się bez doładowania. Następca dostał już wyłącznie silniki turbo.

Spis treści (8)
  1. Ostatnia taka gama
  2. 630i, czyli magnez zamiast żeliwa
  3. V8 z Valvetronikiem: 645Ci i 650i
  4. 635d — diesel, który gonił M6
  5. Skrzynie: manual, automat i SMG
  6. Wyposażenie i zmiany rocznik po roczniku
  7. Dane techniczne wszystkich wersji
  8. Najczęstsze pytania o silniki BMW E63

Ostatnia taka gama

Pod maską 650i pracował wolnossący V8 o pojemności 4,8 litra i mocy 367 KM. Ten duży benzynowy ośmiocylindrowiec kręcił się do wysokich obrotów i napędzał coupé o masie około 1715 kilogramów. Dziś taki układ napędowy brzmi jak z innej epoki, i w pewnym sensie właśnie z niej pochodzi.

Cała gama E63 mieściła się między 258 a 507 KM — od bazowego 630i z rzędową szóstką, przez oba V8 (645Ci i 650i) i diesla 635d, po V10 w M6. Każdy z tych silników łączyło jedno: żaden nie miał turbosprężarki ani sprężarki mechanicznej. Powietrze wpadało do cylindrów pod ciśnieniem atmosferycznym, a moc rosła razem z obrotami, nie ze skokiem doładowania.

Ostatni bez doładowania był tu nie tylko V10 z M6, ale cała paleta — rzędowa szóstka, diesel i oba V8. Cezura przyszła z następcą. Gdy w marcu 2011 roku debiutowały F12 (kabriolet) i F13 (coupé), w cenniku nie było już żadnej jednostki wolnossącej. V8 zastąpił biturbo N63, a rzędowe benzyniaki i diesel też przeszły na turbodoładowanie. E63/E64 pozostaje ostatnią Serią 6, której cała oferta silnikowa obyła się bez turbo.

Pełną historię modelu — od konceptu Z9 przez debiut w 2003 roku po zmierzch generacji — prowadzimy w osobnym przewodniku po E63/E64. Tutaj zostajemy przy tym, co napędzało tę Serię 6. Po kolei: magnezowy blok 630i, Valvetronic w V8 i diesel, który brytyjska prasa uznała za najciekawszą wersję gamy.

630i, czyli magnez zamiast żeliwa

Najsłabszy silnik gamy krył najciekawszy pomysł. 630i z lat 2004–2007 napędzała rzędowa szóstka N52 o pojemności 3,0 litra i mocy 258 KM. Jej blok był pierwszym na świecie seryjnym, chłodzonym cieczą blokiem w konstrukcji magnezowo-aluminiowej.

Pomysł brzmi prosto, wykonanie było trudne. Zewnętrzną „koszulę" bloku odlano z magnezu, metalu lekkiego jak w obudowach laptopów. Tam, gdzie płynie chłodziwo i pracują cylindry, został aluminiowy rdzeń, bo czysty magnez koroduje w kontakcie z wodą. Efekt: blok o około 10 kilogramów lżejszy od poprzednika. Masę zdjęto wysoko nad przednią osią, dokładnie tam, gdzie najbardziej ciąży prowadzeniu.

N52 dostał też Valvetronic trzeciej generacji i podwójny VANOS — do samego Valvetronic wrócę przy V8. W testach z epoki rzędowa szóstka wracała jako jednostka „niemal niezniszczalna", chwalona za kulturę pracy i brzmienie przy pełnym otwarciu przepustnicy. W gamie uchodziła za najbardziej zrównoważony wybór. Szybsze były dopiero V8 i diesel.

Przy faceliftcie we wrześniu 2007 roku miejsce N52 zajął N53 o mocy 272 KM. Nowość siedziała w zasilaniu: benzyna trafiała teraz wprost do komór spalania, a przy niskim obciążeniu silnik pracował na ubogiej, warstwowej mieszance. To obniżyło katalogowe spalanie mimo wyższej mocy.

N53 stracił za to Valvetronic. Powód był czysto konstrukcyjny: piezoelektryczne wtryskiwacze wysokiego ciśnienia zajęły w głowicy miejsce, w którym wcześniej mieścił się mechanizm zmiennego skoku zaworów. Tego silnika nie sprzedawano w Stanach ani w Australii — tamtejsze paliwo miało za dużo siarki dla wrażliwego katalizatora.

V8 z Valvetronikiem: 645Ci i 650i

Gamę E63 otwierał w 2003 roku od razu ośmiocylindrowiec. 645Ci dostał silnik N62 o pojemności 4,4 litra i mocy 333 KM, z momentem 450 Nm. Od 2005 roku, dwa lata przed faceliftem, zastąpił go 650i — ta sama rodzina V8 powiększona do 4,8 litra, 367 KM i 490 Nm.

N62 był pierwszym V8 BMW z Valvetronikiem, a do tego jednym z pierwszych na świecie silników z płynnie zmienną długością kolektora dolotowego. Valvetronic działa prościej, niż brzmi. W głowicy siedzi dodatkowy wałek napędzany elektrycznie, który reguluje wysokość otwarcia zaworów ssących — od ćwierci milimetra do dziesięciu.

To zawory, a nie klasyczna przepustnica, decydują, ile powietrza wpada do cylindrów. Silnik przestaje dławić się przy wdechu i reaguje żwawiej, zwłaszcza na niskich obrotach, przy zysku około dziesięciu procent efektywności. BMW pokazało ten układ w 2001 roku w małym silniku czterocylindrowym. N62 przeniósł go do architektury V8.

Sam N62 zebrał nagrody, zanim jeszcze trafił do E63. W 2002 roku, w wersji 4,4 litra, zgarnął potrójny tytuł International Engine of the Year: nagrodę główną, wyróżnienie dla najlepszego nowego silnika i kategorię powyżej czterech litrów. Do coupé Serii 6 przyszedł więc jako konstrukcja już wcześniej wielokrotnie nagrodzona.

V8 rodziny N62 pod maską 645Ci: Valvetronic zamiast klasycznej przepustnicy i tytuł International Engine of the Year, zanim silnik w ogóle trafił do Serii 6.
© BMW (GB) Ltd
V8 rodziny N62 pod maską 645Ci: Valvetronic zamiast klasycznej przepustnicy i tytuł International Engine of the Year, zanim silnik w ogóle trafił do Serii 6.

Polska prasa dostała 645Ci do testu już w 2004 roku. „Auto Świat" opisał charakter V8 obrazowo: silnik „przytłumionymi strzałami budzi się do życia", by po mocniejszym wciśnięciu gazu „gwałtownie wystrzelić", nawet z chwilowym poślizgiem opon. Recenzent chwalił zgranie jednostki z sześciobiegowym automatem w trybie sportowym.

635d — diesel, który gonił M6

Przy faceliftcie w 2007 roku do gamy wszedł pierwszy diesel w historii Serii 6. 635d napędzał rzędowy sześciocylindrowy silnik wysokoprężny 3,0 litra z sekwencyjnym bi-turbo; rozwijał 286 KM i 580 Nm momentu obrotowego. Około 95 procent tego momentu było dostępne już od 1500 obrotów.

Blok tego silnika był aluminiowy. To wyróżnia go w rodzinie M57: wcześniejsze diesle tej serii miały bloki żeliwne, a dopiero wariant zastosowany w 635d przeszedł na aluminium. Dało to około 20 kilogramów oszczędności z przodu auta. Dzięki temu diesel obciążał przednią oś mniej, niż każe myśleć jego reputacja.

Brytyjska prasa przyjęła go entuzjastycznie. „Car Magazine" pisał w 2007 roku, że diesel „dał Serii 6 brakujący fokus", a w codziennej jeździe okazał się „szybszym i bardziej satysfakcjonującym autem niż M6". Tak twierdził recenzent; twarde pomiary mówią co innego, bo w tabeli osiągów M6 dojeżdża do setki o dwie sekundy szybciej.

Reakcja rynku potwierdzała ten zachwyt liczbami. BMW zakładało, że diesel przejmie około 70 procent brytyjskiej sprzedaży Serii 6 — sygnał, jak mocno europejski nabywca chciał wysokoprężnego GT. Test „Autocara" dorzucał, że 635d wyprzedza 630i i straszy nawet 650i, a płaci się za to twardszym zawieszeniem i większym hałasem drogowym.

Na kontynencie ten sam pomysł budził wątpliwości. Hiszpański portal motoryzacyjny pytał już w 2006 roku wprost, czy diesel naprawdę musi tu być, i kręcił nosem na wysokoprężne coupé w segmencie wizerunkowym. Argument brzmiał prosto: diesel zwraca się przy dużych przebiegach, a luksusowe coupé rzadko służy do mielenia kilometrów.

Skrzynie: manual, automat i SMG

Do każdej wersji spoza M6 można było zamówić sześciobiegowy manual, choć większość klientów wybierała automat. Skrzynie ręczne ZF dobierano do momentu: lżejszą do rzędowych szóstek, mocniejszą do V8 i diesla. W Stanach manual bywał niedostępny w części odmian.

Automaty pochodziły z rodziny ZF 6HP i różniły się wytrzymałością. Sześciocylindrowe 630i korzystały z jednostki 6HP19, V8 i diesel z mocniejszej 6HP26, a po faceliftcie najbardziej obciążone 650i i 635d dostały wzmocnioną 6HP28. Przypisanie odtworzono z fabrycznych oznaczeń skrzyń w katalogach części zamiennych.

Cywilne V8 miały jeszcze jedną, rzadko wybieraną możliwość: 6-biegową, zautomatyzowaną skrzynię SMG, oferowaną w 645Ci i 650i do czasu liftingu. To inna konstrukcja niż 7-biegowa SMG III z M6.

Kokpit E63 z ekranem systemu iDrive. Kontroler na konsoli dzielił użytkowników niemal tak mocno jak nadwozie — i to on wyznaczył kierunek całej branży.
© BMW AG
Kokpit E63 z ekranem systemu iDrive. Kontroler na konsoli dzielił użytkowników niemal tak mocno jak nadwozie — i to on wyznaczył kierunek całej branży.

M6 stała osobno. Napędzała ją siedmiobiegowa SMG III, zautomatyzowana skrzynia manualna, a od 2007 roku klienci w Ameryce Północnej mogli zamówić klasyczny sześciobiegowy manual. Powstało go tylko 701 sztuk. Jak SMG znosi codzienną eksploatację, to temat dla poradnika zakupowego.

Wyposażenie i zmiany rocznik po roczniku

Sercem konsoli był iDrive w wersji sprzętowej CCC, drugiej generacji tego systemu w BMW. E63 nie była pierwszym modelem z iDrive — dwa lata wcześniej dostała go Seria 7 E65. Przez większość cyklu produkcyjnego Seria 6 pozostała przy architekturze CCC.

Head-Up Display, wyświetlający dane na przedniej szybie, był dostępny jako opcja w cyklu produkcyjnym. W gamie były też aktywny układ kierowniczy o zmiennym przełożeniu i aktywne zawieszenie Dynamic Drive.

Head-up display rzucał prędkość i bieg wprost na szybę — tu w M6, w gamie E63 dostępny jako opcja. W 2005 roku to była czysta egzotyka.
© BMW AG
Head-up display rzucał prędkość i bieg wprost na szybę — tu w M6, w gamie E63 dostępny jako opcja. W 2005 roku to była czysta egzotyka.

Przy lifcie we wrześniu 2007 roku zmieniły się reflektory i lampy tylne, doszły przeprojektowane zderzaki oraz elektroniczna dźwignia biegów z łopatkami przy kierownicy. Wtedy też do cennika weszła wersja Edition Sport ze sztywniejszymi stabilizatorami. Bazową benzynową szóstkę zmieniono z N52 na N53.

Rynek amerykański dostał wąski wycinek oferty. Rzędowej benzynowej szóstki nie sprzedawano tam nigdy, diesla również. Przez cały cykl 2004–2010 Amerykanie mogli kupić wyłącznie V8 i V10: najpierw 645Ci, potem 650i, obok nich M6.

Dane techniczne wszystkich wersji

Wersja Moc 0–100 km/h V-max Skrzynie Masa własna (ok.)
630i (N52, przed LCI) 258 KM 7,0 s (manual) / 7,3 s (automat) 250 km/h 6-manual / 6-automat ok. 1580 kg
630i (N53, po LCI) 272 KM 6,7 s 250 km/h 6-manual / 6-automat ok. 1600 kg
645Ci 333 KM 5,6 s (coupé) 250 km/h 6-manual / 6-automat / 6-SMG (rzadka opcja) ok. 1590 kg
650i 367 KM 5,4–5,5 s (coupé) 250 km/h 6-manual / 6-automat / 6-SMG (rzadka opcja, do LCI) ok. 1715 kg
635d 286 KM 6,6 s 250 km/h 6-manual / 6-automat ok. 1755 kg
M6 (S85) 507 KM 4,6 s 250 km/h SMG III 7-biegowa / 6-manual (USA) ok. 1710 kg

Wszystkie wersje seryjne miały prędkość maksymalną ograniczoną elektronicznie do 250 km/h; wartości 0–100 km/h i masy są orientacyjne (dane katalogowe dla coupé). Spalanie warto czytać z tą samą ostrożnością. W cyklu NEDC z epoki 630i przed faceliftem zużywało 9,0 litra na 100 kilometrów z manualem i 9,5 z automatem. Po faceliftcie schodziło do 7,7 litra, 650i podawano na 11,9, a diesla 635d na 6,9.

Realne raporty kierowców z tej samej gamy wypadają wyraźnie wyżej: około 11,7 litra dla 630i, blisko 14,7 dla 650i i mniej więcej 9,1 dla 635d. Tak duży rozjazd bierze się z samej metody pomiaru NEDC z tamtych lat. Kondycja konkretnego egzemplarza ma tu drugorzędne znaczenie.

Szukasz E63? Przeglądaj oferty BMW wystawione na klasyk.pl

Najczęstsze pytania o silniki BMW E63

Czy istniało BMW 630d?

Nie. W całej generacji E63/E64 był tylko jeden diesel — 635d z lat 2007–2010, z rzędowym sześciocylindrowym silnikiem 3,0 litra i mocą 286 KM. Oznaczenie „630d" to częsta pomyłka; taka wersja nigdy nie istniała.

Czym różni się 645Ci od 650i?

To dwa etapy tego samego V8. 645Ci z lat 2003–2005 miał 4,4 litra i 333 KM, a zastępujące go od 2005 roku 650i — 4,8 litra i 367 KM przy większym momencie. Zmiana nastąpiła dwa lata przed faceliftem całego modelu.

Które silniki E63 mają Valvetronic?

Bezstopniową regulację skoku zaworów mają benzynowe wolnossące jednostki sprzed faceliftu: rzędowe 630i z silnikiem N52 oraz oba V8 w 645Ci i 650i. Nie ma jej diesel 635d ani 630i po faceliftcie, bo jego silnik N53 z wtryskiem bezpośrednim nie zmieścił mechanizmu w głowicy. M6 sterowała dolotem osobnymi przepustnicami na każdy cylinder.

Ile pali BMW E63 według danych katalogowych?

W cyklu NEDC 630i zużywało od 7,7 do 9,5 litra na 100 kilometrów zależnie od wersji i skrzyni, 650i około 11,9, a diesel 635d 6,9. To wartości laboratoryjne. Kierowcy w realnej jeździe raportują wyraźnie więcej, zwłaszcza w V8, gdzie bywa to blisko 14–15 litrów.

Jakie skrzynie biegów miało E63?

Do wyboru był sześciobiegowy manual albo sześciobiegowy automat ZF z rodziny 6HP, dobierany do mocy silnika (6HP19, 6HP26 lub wzmocniony 6HP28). M6 wyróżniała się siedmiobiegową SMG III, a na rynku amerykańskim od 2007 roku dostępny był dla niej także manual.

Po artykule

1 profil dla BMW

Szukasz fachowca do BMW?

W katalogu znajdziesz firmy po marce, specjalizacji i regionie.

Zobacz usługi BMW Pokaż cały katalog
Przykładowy profil Warsztat Przykładowy Renowacja · łódzkie • Łódź

Zobacz również

Wrzesień 2003: Seria 6 wraca po czternastu latach przerwy. Bryła spod ołówka Adriana van Hooydonka podzieliła publiczność, zanim ktokolwiek usiadł za kierownicą.

BMW E63/E64 — kompletny przewodnik po Serii 6 ery Bangle'a

W 2003 roku petycja domagała się zwolnienia szefa designu BMW, a klapę bagażnika nowej Serii 6 przezywano „Bangle butt". Dziś ta sama bryła robi z E63 przyszłego klasyka — ostatnią wielką szóstkę z wolnossącym V10 na szczycie gamy.

Po opuszczeniu dachu nad kabiną nie zostaje nic — BMW usunęło w cabrio słupki B i C powyżej linii drzwi. Za tę sylwetkę auto zapłaciło masą wyższą o ok. 110 kg od odpowiadającego mu sedana.

BMW E30 Cabrio — otwarta trójka i schyłek Baura

Z ponad dwóch milionów zbudowanych E30 dach do złożenia miało mniej więcej jedno auto na szesnaście. Przez pierwsze lata otwarte trójki składał pod Stuttgartem Baur. W 1985 roku BMW wzięło tę robotę na siebie.

BMW 5 Series Touring E39 od tyłu — kombi weszło do gamy późno, w 1997 roku, i zeszło z niej najpóźniej, bo rok po sedanie.

BMW E39 Touring — kombi z V8 i R6

Kombi klasy premium z prawdziwym V8 pod maską — takiego połączenia rywale E39 z epoki w tej formie nie mieli. Sprawdzamy, czym Touring różni się od sedana, jakie dostał silniki i co dziś kosztuje w nim najwięcej.

Silnik S62 z M5 E39 — pięciolitrowe V8, osiem osobnych przepustnic i 400 KM. Reszta gamy E39 jeździ na czterech innych rodzinach jednostek.

BMW E39 — silniki i wersje. Który wybrać?

Najczęściej szukany silnik BMW E39 to diesel 3,0 l — 530d. Ale ta sama karoseria potrafi kosztować rocznie trzy razy więcej zależnie od tego, co ma pod maską. Przewodnik po całej gamie: który silnik wybrać i co sprawdzić przy zakupie.

BMW 5 Series Sedan E39 w wieczornym świetle na górskiej drodze — oficjalne zdjęcie z retrospektywy BMW Group PressClub.

BMW E39 — kompletny przewodnik po piątce

E39 to ostatnia analogowa piątka BMW — projekt zamrożony w 1992 roku, tuż przed rewolucją Bangle'a. Historia, cała gama od 520i po M5, ceny z 2026 roku i lista tego, co w tych autach się psuje.

Czerwone E30 na szutrowej drodze, w materiałach prasowych BMW. Egzemplarz w takim stanie trafia dziś do ogłoszeń rzadko, a jego cena zaczyna się tam, gdzie inne się kończą.

BMW E30 — cena, usterki i koszty utrzymania w 2026

Ten sam model bywa wart wielokrotność samego siebie. Różnicę robi to, czego nie widać na zdjęciach w ogłoszeniu: stan blachy i komplet dokumentów. Mechanikę E30 pokrywa dziś europejski aftermarket. Kosztowna zostaje karoseria.

Więcej: e63 2003-2010: Seria 6 gen. II ▸
ikona klasyk.pl