Nissan — przez dekady znany na eksport jako Datsun — to firma, która potrafiła zrobić coś, czego żaden inny japoński producent nie potrafił: zbudować sportowy samochód, który Europejczycy i Amerykanie traktowali poważnie. Datsun 240Z w 1969 roku udowodnił, że Japonia nie musi kopiować — może prowadzić.
Fairlady Z (240Z/260Z/280Z) to samochód, który sam jeden zmienił postrzeganie japońskiej motoryzacji na Zachodzie — piękny, szybki, niezawodny, tańszy od każdego europejskiego rywala. Skyline GT-R (hakosuka, kenmeri, R32) to legenda okrążeń — „Godzilla", która na torach Bathurst i Spa demolowała europejską konkurencję. Silvia S13 i S14 to ikony driftu. A 300ZX Z32 z lat 90. to niedoceniony supersamochód codzienny.
Japońskie klasyki przeżywają boom i Nissan jest w samym jego centrum. R32 GT-R przekroczył barierę 100 000 euro, 240Z idzie tą samą drogą. Ale S13, Bluebird SSS czy 200SX to wciąż samochody w zasięgu normalnego budżetu.