Colin Chapman miał jedną zasadę: „dodawaj lekkość". Tam, gdzie inni producenci dokładali mocy, Chapman odejmował kilogramy. Efekt? Samochody, które z silnikami o połowę mniejszymi od konkurencji potrafiły jechać szybciej na zakrętach. Lotus to nie marka — to filozofia inżynieryjna, która wpłynęła na całą motoryzację, od Formuły 1 po współczesne supersportowe samochody.
Seven z 1957 roku to najprostszy samochód sportowy, jaki można sobie wyobrazić — rura, silnik, cztery koła, kierownica. Elan z lat 60. to roadster, który zdefiniował pojęcie „fajnego auta do jazdy" i posłużył jako inspiracja dla Mazdy MX-5. Europa z centralnym silnikiem to rywalizacja z Porsche 911 za ułamek ceny. A Esprit — zwłaszcza Turbo z lat 80. — to James Bond, kokaina i Miami Vice w jednym.
Klasyczne Lotusy to samochody dla purystów — ludzi, którzy cenią wrażenia z jazdy ponad wszystko. Ceny rosną, ale Esprit i Europa wciąż są dostępne. Seven produkowany jest do dziś (przez Caterham), więc części nigdy nie brakuje.