Mitsubishi to korporacja, która buduje wszystko — od klimatyzatorów po okręty wojenne — ale w świecie klasyków liczy się przede wszystkim jedno: odwieczna rywalizacja z Subaru o rajdowe supremum. Lancer kontra Impreza, Tommi Mäkinen kontra Colin McRae — ta wojna na żwirze zdefiniowała japońską motoryzację lat 90.
Lancer Evolution (Evo I-VI) to perfekcyjna maszyna rajdowa z homologacją drogową — napęd 4WD, aktywny dyferencjał, turbo 2.0. 3000GT/GTO z lat 90. to japońska odpowiedź na Ferrari — V6 bi-turbo, napęd 4x4, aktywna aerodynamika, cztery koła skrętne. Starion z lat 80. to tylnonapędowe turbo coupe, które wyglądało jak japońskie Porsche 944. A Galant VR-4 to sedan, który wygrał Rajd Côte d'Ivoire przy swojej pierwszej próbie.
Ewolucje (zwłaszcza VI TME) to już samochody kultowe z cenami przekraczającymi 100 000 euro. Ale Starion, Galant VR-4 czy Eclipse to wciąż niedocenione youngtimery w rozsądnych cenach.