Buick to marka, która w hierarchii General Motors zawsze siedziała między Oldsmobile'em a Cadillakiem — luksusowa, ale nie ostentacyjna. Samochody Buicka kupowali lekarze, prawnicy i ludzie, którzy chcieli jeździć dobrze bez krzyczenia o tym. A potem, w 1987 roku, Buick wyprodukował Grand National — i wszystko, co wiedzieliśmy o tej marce, trzeba było zrewidować.
Riviera z 1963 roku to jedno z najpiękniejszych amerykańskich coupe — linia rysowana przez Billa Mitchella, proporcje idealne. Skylark GS 455 Stage 1 z 1970 roku to najszybszy muscle car swojej epoki — 510 Nm momentu z 7,5-litrowego V8. Roadmaster z lat 50. to pływający salon z portholami na błotnikach. A Grand National/GNX — czarny, turbodoładowany, z V6 pokonującym Corvette na ćwierć mili — to jeden z najważniejszych samochodów lat 80.
Klasyczne Buicki to świat kontrastów — Grand National to już samochód kultowy z cenami przekraczającymi 100 000 dolarów, ale Riviera, Electra czy Roadmaster to wciąż eleganckie okazje za rozsądne pieniądze.