Walter P. Chrysler był inżynierem — nie finansistą jak Durant z GM, nie wizjonerem produkcji jak Ford. Budował samochody, które były technologicznie lepsze od konkurencji, i wierzył, że klienci to docenią. Czasem mieli rację — jak z rewolucyjnym Airflow z 1934 roku, którego aerodynamika wyprzedzała epokę o trzy dekady. Czasem nie — Airflow był komercyjną katastrofą, bo wyglądał zbyt nowocześnie.
300 Letter Series (300B, 300C, 300D...) z lat 50. i 60. to „piękne bruta" — najbardziej prestiżowe i najszybsze amerykańskie sedany swojej epoki. Imperial to odpowiedź Chryslera na Cadillaca — wielkie, luksusowe, z egzotycznym designem Virgila Exnera. New Yorker z lat 50. to kwintesencja amerykańskiego chromowanego snu. A Airflow — mimo komercyjnej porażki — to jeden z najważniejszych samochodów w historii projektowania.
Klasyczne Chryslery to niedoceniony segment amerykańskich klasyków — tańsze niż porównywalne Cadillaki, ale nie mniej interesujące. 300 Letter Series powoli zyskuje na wartości, Imperial pozostaje okazją.