John Zachary DeLorean odszedł z General Motors jako najmłodszy wiceprezes w historii firmy, żeby zbudować swój wymarzony samochód — etyczny, bezpieczny, piękny, ze stali nierdzewnej. Fabrykę postawił w Belfaście w Irlandii Północnej. Samochód zaprojektował Giugiaro. Silnik dał Renault-Volvo-Peugeot (V6 PRV). A potem wszystko się posypało — bankructwo, aresztowanie, skandal. Ale film został.
DMC-12 to jedyny model, jaki DeLorean zdążył wyprodukować — około 9000 egzemplarzy w latach 1981-1983. Nadwozie ze szczotkowanej stali nierdzewnej, drzwi unoszone do góry (gullwing), tylny silnik. Samochód sam w sobie był przeciętny — V6 PRV dawał zaledwie 130 KM — ale w 1985 roku Robert Zemeckis obsadził go w roli wehikułu czasu w „Powrocie do przyszłości" i DMC-12 stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych samochodów na świecie.
DeLorean to klasyk popkulturowy — kupuje się go nie za osiągi, ale za historię i ikoniczny wygląd. Ceny stabilnie rosną, a nieskazitelne egzemplarze ze stali nierdzewnej są coraz trudniejsze do znalezienia.